Myśli z pierwszego tłoczenia
Muzeum Tortur Intelektualnych -- Ekspozytura na S24
56 obserwujących
1022 notki
843k odsłony
3119 odsłon

No i wróciliśmy do punktu wyjścia

Wykop Skomentuj138

Kiedy wczoraj kładłem się spać pomyślałem, że trzeba napisać notkę - apel o odwołanie egzaminów maturalnych i przeniesienie ich na przyszły rok. Nawet mi się dość logicznie argumenty poukładały ale dzisiaj rano pan Gowin odebrał mi tę możliwość. Rzekł bowiem był co następuje:


Punktem wyjścia jest data 4 maja. Od tego dnia ruszyć powinny w możliwie najszerszym zakresie handel, gastronomia, rzemiosło i turystyka, a także nastąpić otwarcie granic dla pracowników przygranicznych...


Nieco później pan premier Morawiecki potwierdził luzowanie (od 4 maja) wielu ograniczeń.

W efekcie nie widzę już problemu z przeprowadzeniem wyborów prezydenckich w konstytucyjnym terminie - to jest w maju i to w klasycznej formie wyborów stacjonarnych, z wykorzystaniem obowiązujących już zmian w zakresie głosowania korespondencyjnego dla osób 60+ i pozostających w kwarantannie.

No bo skoro możemy - zachowując środki ostrożności -  odwiedzić dawno niewidzianą ukochaną ciotkę (ze strony ojca) tj. Galerię Handlową to i tę mniej lubianą ciotkę (ze strony matki) tj. Komisję Wyborczą też możemy odwiedzić. Oczywiście zachowując środki ostrożności.

Można? Można!

Kiedyś wyraziłem taką myśl, że już w momencie wybuchu epidemii i pojawienia się w Polsce pierwszych przypadków zakażeń cv należało OD RAZU dopuścić (w całości) głosowanie korespondencyjne a nie tylko 60+. Skoro wówczas przeszły te zmiany to być może od razu można było sprawę załatwić i byłoby dość czasu, aby wszystko dobrze przygotować do wyborów w pełni korespondencyjnych. No ale cóż ...

Kiedyś sprawdziłem, że w wyborach parlamentarnych, w moim obwodzie wyborczym głosowało 1659 osób na 2067 uprawnionych. Załóżmy, że do wyborów prezydenckich poszłoby 1500 osób. Lokal wyborczy czynny od 7:00 do 21:00 co dałoby 14 godzin głosowania - 108 osób na godzinę, przy 3 stanowiskach recepcyjnych (bo tyle zwykle jest). Czyli statystycznie ~35 osób na godzinę na stanowisko. Prawie dwie minuty na oddanie głosu... Wystarczy. Tym bardziej, że część zagłosuje korespondencyjnie ...

Dałoby się tak zrobić, aby nie było tłoku? Dałoby się... Tym bardziej, że głosuje się głównie w szkołach a te mają boiska i można proces głosowania właśnie na boiskach przeprowadzić - tłoku nie będzie. A ludzie samobójcami nie są.

Dobrze, że sytuacja epidemiologiczna pozostaje w miarę pod kontrolą (jest utrzymywana w ryzach). Gospodarka stopniowo ruszy i już widać, że straty - per saldo - da się odrobić. Niewiadomą jest tylko czas ...

I teraz nie wiem, czy powinno mi być żal pana Gowina. Może się okazać, że jedynym namacalnym efektem jego wyjątkowej aktywności politycznej w czasie zarazy pozostanie rezygnacja z teki wicepremiera i ministra. Pani Emilewicz będzie miała co zawdzięczać panu Gowinowi.

Opozycji mi nie żal. Ani trochę. Zmarnowali (totalnie) 5 lat i końca marnotrawstwa nie widać.


Na zakończenie dobra wiadomość: we Wrocławiu od rana pada deszcz ...


Wykop Skomentuj138
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości