Myśli z pierwszego tłoczenia
Muzeum Tortur Intelektualnych -- Ekspozytura na S24
61 obserwujących
1074 notki
917k odsłon
  1342   5

Panowie, policzmy ... kamienie. Milowe

Wszyscy (no, prawie) się cieszą.

Rząd, bo udało się przełamać niechęć urzędasów unijnych. Opozycja, bo urzędasy unijne nałożyły na pisoską Polskę kaganiec złożony z tzw. kamieni milowych.

Jak stwierdził minister funduszy i polityki regionalnej Grzegorz Puda, KPO Polski zawiera 48 reform i 116 powiązanych z nimi kamieni milowych oraz 54 inwestycje i 166 wskaźników. Końcowy termin realizacji programu to 31 sierpnia 2026.

I na tę datę chciałbym zwrócić uwagę. Ta data wskazuje na to, że opozycja nie powinna się cieszyć albowiem w przyszłym roku będziemy mieli wybory parlamentarne. W związku z tym, istnieje ryzyko (rozumiane zarówno jako zagrożenie jak i jako szansę), że opozycji uda się wygrać wybory i sformułować większościowy rząd. A to oznacza, że 3 z 4 lat realizacji programu może przypadać na okres rządów dzisiejszej opozycji. I to dzisiejsza opozycja będzie na cenzurowanym i nie będzie zmiłuj: kamieni milowych i wskaźników nie da się zagadać. Nie da się oszukać. Nie da się omamić. Wszystko będzie na tacy podane: Polakom i urzędasom unijnym.

Na miejscu dzisiejszej opozycji trzymałbym mocno kciuki za rząd PIS, bo im WIĘCEJ PIS osiągnie w okresie do wyborów tym lżej będzie opozycji po ewentualnym zwycięstwie.

Zanim opozycja zacznie "ryć" pod realizacją KPO to na miejscu polityków opozycji zorganizowałbym spotkanie pod tytułowym hasłem. Policzyłbym precyzyjnie wszystkie kamienie milowe (i wskaźniki) i głęboko zastanowił się, co jest interesem samej nie tyle Polski ile samej opozycji. Może się bowiem okazać, że urzędasy unijne nie będą miłościwe i całe odium możliwej porażki będzie musiała wziąć na siebie dzisiejsza opozycja.

Pan Tusk ma już wprawdzie doświadczenie w liczeniu. Niestety, liczenie głosów to nie to samo co liczenie kamieni milowych i wskaźników. Opozycja powinna uważać, żeby się nie pomyliła w rachunkach. Tym bardziej, że może być zmuszona (o ile wygra) do realizacji nie swojego programu, nie swojego KPO. Taki paradoks.

I jeszcze jedno, w latach 2007-2015 opozycja (PO) dość precyzyjnie pokazała, że nie umie w gospodarkę. A KPO to - z małym wyjątkiem dotyczącym sądownictwa - gospodarka. Tak się składa, że na tym polu PO i reszta nie ma doświadczenia w realizowaniu dobrych - dla Polski - projektów i przedsięwzięć.

Panie i panowie z PO, zanim zaczniecie jęczeć, krytykować, utrudniać, przeszkadzać i donosić, policzcie kamienie. Milowe.

Lubię to! Skomentuj52 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka