22 obserwujących
414 notek
401k odsłon
  3896   0

Jest badanie! 1,5 miliona Polaków mogło przechorować covid-19 bezobjawowo.

W swoich poprzednich tekstach wielokrotnie stawiałem pytanie, dlaczego rząd nie zdecydował się przeprowadzić nawet niewielkiego badania przesiewowego, aby ocenić, ilu Polaków przechorowało  wirusa covid-19 bezobjawowo. Poznanie tej szacunkowej wartości ma kluczowe znaczenie praktycznie w podejmowaniu wszelkich strategicznych decyzji dotyczących zarządzania tzw. „epidemią” (wydatkowanie środków finansowych, skala podejmowanych działań itd.). Liczba ta ma również kluczowe znaczenie w przypadku tworzenia wszelkich symulacji i modeli matematycznych przebiegu zjawiska (najczęściej typu SIR), gdyż tzw. „bezobjawowi” zaliczani są w tych modelach do ostatniej grupy, czyli „wyzdrowiałych”, drastycznie zmniejszając liczbę osób w pozostałych grupach, czyli możliwą wielkość tzw. „epidemii”.
Poznanie tej liczby „bezobjawowych” ma również kluczowe znaczenie dla obniżenia poziomu strachu u ludzi o swoje życie, swoich dzieci i bliskich. Bo wiadomo, że „strach ma wielkie oczy”.
 Niestety, rząd takiego badania nie przeprowadził. Ale na szczęście jest USA.

Dwie grupy badaczy z Kalifornii, wsparte „armią” wolontariuszy przeprowadziły w hrabstwie Santa Clara, liczącym ok. 2 milionów mieszkańców badanie przesiewowe na próbie 3300 osób na obecność przeciwciał wirusa covid-19.
https://www.zerohedge.com/geopolitical/new-study-shows-us-coronavirus-infections-50-80-fold-higher-believed

W wyniku tego badań oszacowano, że liczba osób tzw. „bezobjawowych”
w populacji hrabstwa może wynosić od 2,5 do 4,2%, czyli kilkudziesięciokrotnie więcej niż liczba oficjalnie podanych przypadków.

Gdyby te dane procentowe przenieść na grunt Polski, to liczba „bezobjawowych”
znalazłaby się w przedziale  925 000 – 1 554 000. Oznaczałoby to, że faktyczny współczynnik śmiertelności wynosi nie ok. 3%, ale jest100-150 krotnie niższy, czyli ok. 0,02-0,03%,  a niebezpieczeństwo przejścia choroby w ciężki sposób, liczone jak liczba hospitalizacji do wszystkich przypadków na poziomie 0,2-0,3%, czyli, że 997 osób na 1000 przejdzie ewentualną chorobę bez konieczności hospitalizacji.
Jest to dopiero pierwsze i jak dotąd jedyne takie badanie i do wyników trzeba podchodzić z ostrożnością.

Ale badacze, którzy przeprowadzili to badanie są pewni swoich liczb i szacunków i gdyby założyć, że szacunki są dobre, to oznaczało by, że kosztem setek miliardów złotych, być może wysłania nawet milionów na bezrobocie oraz drastycznego ograniczenia praw obywatelskich, swobód i wolności rząd walczy z chorobą, która nie jest wydaje się ani groźniejsza ani bardziej śmiertelna od zwykłej grypy sezonowej.

Lubię to! Skomentuj166 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości