22 obserwujących
416 notek
402k odsłony
  367   0

Katastrofa demograficzna we Włoszech – o 22% mniej noworodków.

Włoski Narodowy Instytut Statystyczny ISTAT (odpowiednik naszego GUS) podał, że w grudniu 2019, czyli dokładnie w 9 miesięcy od wybuchu tzw „epidemii SARS Cov-2” liczba urodzeń dzieci w badanych miastach we Włoszech (15 miast) spadła o 21,6% w stosunku do roku poprzedniego. A według szefa ISTAT, Gian Carlo Blangiardo jest to dopiero początek i prawdziwa katastrofa demograficzna, spowodowana tzw „epidemią” może dopiero we Włoszech nastąpić. Mogą na to wskazywać dane pośrednie w postaci ilości zawartych małżeństw, która to liczba spadła we Włoszech w pierwszych 10 miesiącach 2020 roku o ponad 50%. 

Dramatyczne spadki liczby urodzeń dzieci w różnym stopniu dotykają praktycznie wszystkie kraje, w których wybuchła tzw „epidemia”. Zasada wydaje się taka, że im kraj biedniejszy i im bardziej obywatele odczuwają jej skutki, tym spadki i prognozy spadku urodzeń dzieci w przyszłości wyższe. Co się dzieje w kwestii urodzeń dzieci w Polsce nie wiadomo, gdyż ani GUS ani rząd na obecną chwilą nie podał żadnych, oficjalnych informacji. Pozostają więc tylko szacunki.

Zakładając, że w Polsce jest tak jak we Włoszech, to w styczniu 2021, czyli po 9 miesiącach od wybuchu tzw „epidemii” mogło się urodzić nawet o ok. 6500 dzieci mniej niż rok temu. Jeśli taki spadek miesięczny by się utrzymał się przez cały rok, to w 2021 może się urodzić w Polsce zaledwie ok 280 tys dzieci czyli o ok. 80 tys mniej niż rok temu.

W roku 2020 urodziło się ok. 360 tys dzieci, a zmarło ok 490 tys. osób, czyli ubyło ok 130 tys Polaków. Jeśli w 2021 nastąpi w/w spadek liczby urodzeń, a liczba zgonów utrzyma się na podobnym poziomie, to w 2021 może ubyć ponad 200 tys. Polaków.

https://www.reuters.com/article/us-health-coronavirus-europe-births-idUSKBN2A50MY

Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo