Babina ścięła krzaczek i prawo słusznie ją ścignęło.
Prawo zabrania ścinać krzaczki bez stosownego zezwolenia. Nie ma zmiłuj się. Nie ma małej szkodliwości społecznej. Brak znajomości prawa może być okolicznością łagodzącą, ale nie zwalnia od odpowiedzialności. Mały krzaczek - mała kara.
Kara musi być.
Wycięcie lasu to zupełnie inna sprawa.
Tu trzeba się przyjrzeć trzeźwym okiem rozsądnej Temidy, bez jakiejśtam opaski..
Tu się nie mówi o szkodliwości społecznej, wręcz przeciwnie, to o dobro społeczne chodzi.
Tu znajomość prawa, nie jest okolicznością obciążającą. Oczywiście, że z pełną świadomością prawo zostało złamane, ale przecież cel się liczy, rozsądek każe działać, nie czekać na decyzje formalne, przecież będą pozytywne, to jasne, po co czekać?
Prawo nie może i nie krępuje swobody w działalności gospodarczej. Temida patrzy otwartymi oczami na sprawy. Temida wspiera słuszną sprawę.
I tak ma być!
ZUS ściga świadczeniobiorców, którzy podczas zwolnienia lekarskiego wykonują pracę, lub w inny sposób nie stosują się do zaleceń lekarskich. I słusznie. Wyłudzają żywe pieniądze od instytucji dobra publicznego, finansowanej przez nas wszystkich. Lewe zwolnienia trzeba wykrywać i karać lekarzy je wydających.
Co innego, gdy na zwolnienie lekarskie udaje się poseł, świadek komisji sejmowej. Co tam zły stan zdrowia. Trzeba zdrowie, a jak trzeba życie poświęcić dla Najjaśniejszej. Trzeba pomóc w czynieniu życia politycznego przejrzystym. Niech się ZUS nie waży egzekwować swoich regulaminów w tak ważkiej sprawie. Lekarz, który wystawił zwolnienie? Eee, nikt nie będzie dociekał czy zwolnienie zasadne.
Prawo jest po słusznej stronie.
Dura l(at)ex



Komentarze
Pokaż komentarze (4)