Gaudi Gaudi
51
BLOG

Zabić prawicowca

Gaudi Gaudi Polityka Obserwuj notkę 0

Z mojego punktu widzenia PO, wraz ze swoim elektoratem, to partia czysto lewicowa. Parę kwiatków do kożucha nie czyni ich nawet centrowcami.
O SLD w ogóle nie można mówić w kategoriach stron, bo jest to ugrupowanie postPZPRowskie dbające o interesy ludzi PRLu.
PSL też jest partią małą, nieokreśloną i korzysta z roli politycznego języczka u wagi.
Ktoś, kto reprezetuje wartości prawicowe, czy to osoba publiczna, czy szary obywatel, z konieczności musi być przypisany do PIS, przynajmniej jako stronnik,  lub nie istnieje, jak tych kilka partii kanapowych.

Jeżeli zgodnie z powyższym zdefiniować lewicowość i prawicowość, polskie boisko polityczne można jeszcze bardziej uprościć dla celów dyskusji; zwolennicy PO i zwolennicy PIS.
Popierający PO to lewicowcy, a stronnicy PIS to prawicowcy. Choć wielu prawicowcom to nie odpowiada, nie mają wyjścia, muszą się ustawić po PISowskiej stronie. POwcy nie mają wyboru, bardziej na lewo nie ma nic (chyba, że liczyć homofilów i ekoterrorystów, ale oni popierają PO).

Obecna lewica, w latach osiemdziesiątych, występując przeciwko władzy chętnie odwoływała się do zasad demokratycznych. A słówko  pluralizm  w 1989 roku, gdy Gazeta Wyborcza miała tylko 4 strony, wybrzmiewało tysiące razy dziennie, wydobywane ze szlachetnych ust walczących pod sztandarem Solidarności ówczesnych nibyantykomunistów. Pluralizmu i demokracji żądali ówcześni dysydenci - kombatanci, byli polityczni więźniowie sumienia, a dziś elita inteligencji polskiej i najświetlejszy salon towarzyski Trzeciej Rzeczpospolitej.

Ci sami ludzie, co kiedyś wołali o pluralizm, teraz gdy mają przewagę, wściekle tępią wszelkie nielewicowe postawy. Żeby to postawy! Na prostym przykładzie awantury o radiową Trójkę to widać. Tępią ludzi, którzy ośmielają się mieć inne poglądy polityczne niż oni. Nie wystarczy być obiektywnym. Naznaczają i piętnują niewygodnych im ludzi. Zachowują się zgodnie z deklaracją swoich byłych wrogów: "Władzy raz zdobytej, nie oddamy nigdy". Są tak przekonani do swoich racji, że zapomnieli o pluraliźmie i szczerze apelują o wyżynanie watah przeciwników politycznych. Otwarcie mówią, że ich celem jest zniszczenie formacji politycznej popieranej przez ćwierć narodu i bez krępacji poniżają, opluwają, pokazują pogardę i najwyższe lekceważenie dla osób, które nie z nimi. Cel zniszczenia przeciwnika jest tak szczytny, że uświęca środki. Godzą się na to, że ucierpi demokracja i pluralizm, niech tylko zmiotą PIS, a szczęście nieskrępowane zapanuje, zgodnie z tuskowymi deklaracjami przedwyborczymi.
"Żelazną ręką będą nas prowadzić do szczęścia."

Ciekawe czy skończą jak UD, czego im szczerze życzę i na co cierpliwie czekam.

Gaudi
O mnie Gaudi

Jestem absolutnie, perfekcyjnie, idealnie, stuprocentowo obiektywny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka