Jarek Kaczyński z dużą przewagą wygrywa wybory prezydenckie, następnie PIS po zwycięskich wyborach parlamentarnych przejmuje całkowicie władzę w Polsce, samodzielnie tworzy rząd i obsadza wszystkie znaczące stanowiska w aparacie państwowym.
Do tej pory tzw. mejnstrimowe media nie były przychylne PISowi ani J. Kaczyńskiemu, ale ze zrozumieniem, z pokorą i szacunkiem przyjmują wynik demokratycznych wyborów. Przyglądają się życzliwie poczynaniom nowych władz dając szansę na pokazanie rządzącemu ugrupowaniu co i z jakim skutkiem zrobi dla dobra Polski. Opozycyjna PO ogłasza na bilbordach „STO DNI BEZKRYTYKI”. Palikot i Niesiołowski odsuwają się od polityki.
Sarkozy gratuluje Kaczyńskiemu sukcesu politycznego, przypomina, że sam wywodzi się z prawej strony sceny politycznej i deklaruje wsparcie w każdej dziedzinie. Podobnie zachowuje się Merkel, Berlusconi i inni przywódcy państw Unii. Nawet hiszpański Szewc wyraża się z szacunkiem i szuka płaszczyzny do współpracy. Obama przyrzeka zacieśnienie współpracy. Szczególnie zależy mu na wytworzeniu w Polakach poczucia bezpieczeństwa w zakresie obronności kraju.
Wszystkie media europejskie, zachęcane prywatnymi kanałami przez salon polski, z zaciekawieniem przyglądają się przemianom w Polsce i nakłaniają swoich obywateli do wyjazdów turystycznych do tego interesującego kraju.
Moskwa, odgadując życzenie własnego Narodu, powstrzymuje się od drażnienia stosunków z Polską.
Po czterech latach okazuje się, że ....
Taaak. Jak to się nazywa w matematyce? „Dowód nie wprost”?



Komentarze
Pokaż komentarze (23)