Politycy i publicyści UPR są regularnie (niemal rytualnie) pomawiani o antysemityzmprzez środowiska lewicowe i sprzyjające im media, które usiłują – ze znanych tylko sobie powodów – utożsamić antykomunizm z antysemityzmem bądź nazywają antysemityzmem wszelką krytykę wysuwaną pod adresem polityki państwa Izrael. Takie rozumienie antysemityzmu,choć całkowicie mija się z rzeczywistością (albo właśnie dlatego), stanowi dziś główne narzędzie propagandy i walki politycznej w rękach lewicy. Rzeczywisty antysemityzm natomiast(czyli wrogość do osób pochodzenia lub wyznania mojżeszowego bez względu na ich osobiste cnoty i przywary, a także zasługi i przewinienia) to pogląd prymitywny i wulgarny,całkowicie obcy UPR, więc przypisywanie go nam jest zwykłym oszczerstwem. Nie widzimy jednak powodów do przyznawania żydom (wyznawcom judaizmu) ani Żydom (obywatelom Izraela) rozmaitych przywilejów, jakich w zawoalowany, a nawet bezpośredni sposób domagają się niektóre organizacje żydowskie (zwłaszcza z Nowego Jorku) oraz lewicowe. Nie sądzimy również, by głoszenie antysemityzmu należało (niczym Orwellowską „myślozbrodnię”)objąć karami, skoro legalne pozostaje głoszenie setki równie głupich i szkodliwych poglądów, np. anarchizmu, komunizmu, libertynizmu etc. Warto zauważyć, że lewicowe grupy, które zaciekle zwalczają antysemityzm (wrogość do ludzi należących do społeczności żydowskiej) cechuje często równie zaciekły antyklerykalizm (wrogość do ludzi należących do stanu duchownego) czy egalitaryzm (wrogość do ludzi należących do zamożniejszych warstw społecznych).
38
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (7)