
Ten pomysł na pomnik jest więcej niż świetny! Zawsze będzie można czcić Kartofla, Borubara w ten sposób, że będzie można się wylać albo wyrzygać po nocnym patrolu knajp stolicy.
No i młodzi gniewni od Tarasa będą mogli zrobić happening w postaci skakania po światełkach z okrzykiem "Kto nie skacze jest katolem, hej!hej!"
Poza tym, jak długo Bufetowa będzie w Ratuszu, to pomnik będzie jedynym kawałkiem chodnika w stolicy nie odśnieżanym od końca października do początku marca...
Profesora, pomysłodawcę pozdrawiam....
P.S. Co to za kraj gdzie o kultywowaniu pamięci narodowej decyduje wyłącznie miejski (sic!) konserwator zabytków?!?



Komentarze
Pokaż komentarze (8)