Witam serdecznie.
Chcę wyrazić mój sprzeciw wobec wystawianiu ocen z religii.
Po pierwsze uważam, że religii w ogóle nie powinno być w szkołach z uwagi na świeckość tej instytucji, a jeżeli już to pod hasłem religia powinno się uczyć o wszystkich religiach tego świata. Powinno się przekazywać wiedzę o tym jaka jest geneza powstania poszczególnych ruchów religijnych, dlaczego niektóre z nich wyraźnie dominują i jakie są ich dogmaty. Myślę, że w ten sposób ludzie dowiedzieli by się nieco więcej na temat różnych kultur i społeczności. Być może taka wiedza przyczyniła by się w pewnym stopniu do większej tolerancji wobec osób o innej kulturzei wyznaniu - oczywiście być może.
Po drugie jest to dosyć śmieszne, żeby zdobywać wiedzę o swojej wierze na stopnie. Czy zatem jeżeli ktoś ma 3 a inny 5 z tzw. religii to jeden z nich jest lepszym a drugi gorszym katolikiem? Przyrównałbym tę sytuację do otrzymywania wynagrodzenia z uczestnictwo we mszy św. Jeżeli chodzisz co niedzielę dostajesz 50zł. Roraty, nieszpory i inne kółka różańcowe drugie tyle. Pasterka jednorazowo 20zł i tak dalej.
Religia w naszym kraju zdecydowanie zbyt mocno ingeruje w sfery życia, w które nie powinna w ogóle inegrować. To jest porzywka dla naszych dusz nie dla ciał i polityków, którzy kręcą religijną kiełbasę wyborczą. Wiary każdego z nas nie można ocenić, bowiem od tego jest sam najwyższy, który dokładnie nas rozliczy z życia ziemskiego. Dobra ocena z religii w ogóle nie jest jednoznaczna z tym, że ktoś jest dobrym Katolikiem, czy poprostu dobrym człowiekiem. Pozdrawiam.
Podróżnik, szukający przygody, lubię polską wódkę, nie mogę żyć bez przyjaciół, wierzę w Boga a nie w kościół, popieram ruch lewostronny
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka