Dzisiejsza władza za tym stoi, że dziś mija kolejna (nierozliczona) rocznica męczeńskiej śmierci x.Jerzego Popiełuszki!
Musiała minąć dekada "Wolnej Polski, "niepodległej III Rzeczypospolitej" abyśmy dowiedzieli się, że tzw. proces toruński to od początku do końca jedna wielka mistyfikacja. Proces dowodowy przygotowany w zaciszu gabinetów MSW, wybrani- usłużni sędziowie.Prokuratorzy na pasku SB i wierchuszka SB, która miała nieograniczony dostęp do rzekomych sprawców zbrodni. SB-ccy figuranci z Piertuszką na czele zostali perfekcyjnie przygotowani do roli bezwzględnych sprawców. I Chrostowski, który obrósł legendą męczennika. Przyjaciel i kierowca księdza okazał sbecką wtyczką i to on wystawił księdza siepaczom. NIeprawdziwa jest też wersja o utopieniu we Wiśle. Ksiądz długo był katowany zanim zmarł, a katowany był prawdopodbnie w koszarach armii czerwonej nieopodal Włocławka.
Dostęp do prawdy ( a co za tym idzie do ukarania winnych ) tamuje dzisiejsza władza. Władza w osobach Z.Ziobry i J.Kaczyńskiego. Ziobro w chwili zbrodni toruńskiej był małym gnojkiem biegającym w krótkich spodenkach z procą w ręku - nie wymagam od niego, że sprawa Popiełuszki w jakikolwiek sposób go ruszy.... Kaczyński (wedle dzisiejszych poglądów Salonowiczów) był niezłomnym opozycjonistą, który się nigdy nie dał złamać. Dziś wiemy, że wszystkie teczki w IPN to czysta prawda poza jego teczką - oczywiście bezczelnie sfałszowaną.
Dla mnie Kaczyński to taka mała gnida - tak samo uwikłana w donosicielstwo i służenie SB jak cała reszta tzw. "opozycjonistów". Opornik w klapie. a koperta do kieszeni. Taka jest legenda obecnie rządzących. Komuna nie liczyła się życiem ani jednostek ani całych narodów. Tysiące ludzi zginęło przy budowie Kanału Biełomorskiego. Tysiące ludzi zmarło na Ukrainie wskutek wielkiego głodu. Ludzi, którzy dostali kulkę lub zginęli pod gąsienicami czołgów lub skotów już nawet nikt nie liczy.
Komuna - uznając Go za skrajnie niebezpiecznego - nie zawahała się podnieść ręki na Jana Pawła II-go! Milimetr - dosłownie milimetr - zadecydował o tym, że Papież przeżył.
Kim był Kaczyński , że nikt do niego nie strzelał? Kim był KAczyński, że nie skończył z kamieniem u szyji? Kim był Kaczyński, że nie zginął w niewyjaśnionym wypadku samochodowym? Kim był Kaczyński, że tzw. "nieznani sprawcy" nie obili mu facjaty?
Był zwykłym kablem. To pozoliło mu, natychmiast po Okrągłym Stole - zaistnieć u boku drugiego donosiciela Wałęsy. I to pozwala mu dziś sprawować władzę...
Ale mocodawcom i inspiratorom kariery trzeba się odwzdzięczyć..mi.n. przemilczając prawdę o Męczenniku ks. Jerzym Popiełuszce.
http://interwencja.interia.pl/ekstra/news?inf=676882http://interwencja.interia.pl/ekstra/news?inf=679053http://interwencja.interia.pl/wczoraj/news?inf=686649
"Góralska teoria poznania mówi, że są trzy prawdy: Święta prowda, Tyż prowda i Gówno prowda." ks. J.Tischner
A jo godom, że jest prowda, cało prowda i cało prowda całom dobem.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka