Przed chwila serwisy informacyjne podały newsa, iż A.L. usłyszał dwa zarzuty w tzw."sex-aferze". Lepper zostaje na wolności albowiem uregulowana została kaucja w wysokości 50.000 zł.
A ja się pytam skąd miał pieniądze na kaucję. Do niedawna Lepper był biednym rolnikiem - ściganym przez wierzycieli "rencami komorików". A.L. miał m.in. zajęte uposażenie poselskie.
I co? Nagle się dorobił? A może weksle puścił w obieg?
Ciekawe, co prokuratorzy na to?



Komentarze
Pokaż komentarze (3)