To bardzo dobra wiadomość! Rzecz jasna tylko dla pp. Cenckiewicza i Gontarczyka. Wedle Prokuratury Okręgowej w Gdańsku przy pisaniu ksiązki "Lech Wałęsa a SB.Przyczynek do biografii" ujawniony został tajny dokument. Postępowanie zostało wdrożone na wniosek warszawskiej ABW po lekturze w/w ksiązki.
NIe może być uznany za tajny dokument nieprawdziwy tj. taki, w który nie potwierdzałby wprost lub pośrednio tezy, iż LW był tajnym i świadomym współpracownikiem SB o pseudonimie Bolek.
Gdyby rzeczony dokument był esbecką fałszywką - jak chce LW - to nie miałby nadanych gryfów tajności ( a przez to jego ujawnienie nie wiązałoby się z odpowiedzialnością karną).
Utajnienie fałszywego dokumentu ( co do którego nie ma wątpliwości, że jest fałszywy) a nastepnie ściganie tych, którzy go ujawnili byłoby taką samą komrpomitacją specsłużb jak pozwolenie na zgon polskiego inżyniera prztrzymywanego w Afganistanie....



Komentarze
Pokaż komentarze