Dziesiejsza Rzepa donosi, iż armia przymierza się do wymiany blisko 900 cieżarówek. Koszt całej operacji to blisko 3 mld peelenów. Koło tego tortu zakręciło się kilka zagranicznych firm lecz okazało się, że dostawcą ma być polski Jelcz.
Pierwszy raz dowiadujemy się, że kapitał ma jednak granice i okazało się, że można dać zarobić swoim. Globalizacja jest fajna. Ale jeszcze fajniej jest jak kasa zostaje u nas, a pracownicy nie tracą miejsc pracy...
Trzeba liczyć tylko na to, że za jakiś czas nie zostaniemy wstrząśnięci skandalem korpucyjnym...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)