Właśnie oderwałem się od książki.
1. Jankowska i Wóycicki nie czytali. Powtarza się kazus SB a Lech Wałęsa... Najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy nawet nie widzieli okładki...
1a. W jakimś sensie powtarza się teza RAZ-a - postkolonialne społeczeństwo ma dobrych nadzorców...
2. Mierzi faktoidowy styl - wiele tematów "zrobionych po łebkach", wątki urywają się w pół zdania. Z drugiej strony mam świadomość, że dogłębna analiza tematu powołałaby do życia dzieło większe niż Powstanie '44 Davies'a. Cała saga Resortowych Dzieci musiałaby wyglądać jak dzieła zebrane Lenina... Przyjmuję także politykę wydawcy, że książka ma trafić do jak największej liczby czytelników...
3. paszkwilanci i opluwacze - pocałujcie misia w dupę...


Komentarze
Pokaż komentarze (11)