0 obserwujących
58 notek
37k odsłon
1672 odsłony

Ołeh Tiahnybok: Moskwa chce nas pokłócić

Wykop Skomentuj10

Moskwa chce nas pokłócić, bo dobrze wie, że dziś mamy ze sobą dobre relacje, i są to silne relacje. Moskwa również wie, że ma z czego się Polakom tłumaczyć, zwłaszcza teraz za Smoleńsk. Oni chcą zmienić temat, chcą skłócić Ukraińców z Europejczykami i między sobą poróżnić Ukraińców. Wiec proszę, nie zwracajcie uwagi na takie rzeczy, przyjeżdżajcie do Lwowa, przyjeżdżajcie do Kijowa. Nam zawsze jest miło was widzieć i my naprawdę pięknie będziemy was gościć… - mówi Ołeh Tiahnybok, lider Swobody.

Bianka Zalewska: Polacy bardzo was wspierają: gwiazdy estrady, politycy…

Ołeh Tiahnybok, lider Swobody: Tak, Polacy bardzo nam pomagają i to jest super. Od pierwszego dnia naszej rewolucji było u nas wielu polskich polityków i ciągle jesteśmy w kontakcie. Rozmawiamy z Polakami, z politykami z najwyższych szczebli instytucji europejskich. Mamy ciągły kontakt z panem Janem Tąbińskim, który jest ambasadorem Unii Europejskiej tu - na Ukrainie. Przyjeżdżają do nas ciągle dyplomaci i posłowie z polskiego sejmu i zwykli polscy ludzie. Zresztą Polacy razem z Ukraińcami wspólnie tutaj ucierpieli. Tu nastąpił moment pewnego zbliżenia, kiedy pierwszego dnia - to nie jest śmieszne, ale wywołuje pozytywne uczucie – pobici zostali nie tylko Ukraińcy, ale także Polacy. Ja im współczuje, trzymam za nich kciuki, jako były doktor życzę im dużo zdrowia. Widzi pani, to jest taki moment, w którym zbliżają się nacje i my jesteśmy bardzo wdzięczni Polakom za ich wsparcie.

Wiemy, że tylko wolna Ukraina może być naprawdę gotowa do pojednana z Polską. Do czasu, kiedy na Ukrainie będzie władza nie ukraińska i można rzec - rosyjska, będzie to niemożliwe.

O właśnie, ma pani rację. Nasze historyczne stosunki były różne, miały miejsce rozmaite wydarzenia. Ale po pierwsze, trzeba zrozumieć, że jesteśmy sąsiadami i nie uwolnimy się od tego, że sąsiedzi mogą się kłócić, ale mogą też żyć w pokoju. Po drugie, to naprawdę mamy wspólnego wroga, a jest nim Kreml, jest nim Moskwa. Jest to wróg, który nie jest zainteresowany wolną Ukrainą, który z lekceważeniem odnosi się do samodzielnej polityki Polski i zawsze miał do Polski znieważający stosunek.

Tak, dlatego wiemy, że wasze zwycięstwo, będzie także naszym zwycięstwem. W związku z tym, muszę zapytać o wydarzenie, które miało miejsce dwa tygodnie temu. Kiedy miał odbyć się koncert polskich artystów, a który w związku z zajściem na Gruszewskiego musieliśmy przerwać…

Wiem, wiem o tym… przepraszali za to wszyscy.

Nasi artyści: Paweł Kukiz, Maleo są pod ogromnym wrażeniem tego, co tutaj zobaczyli i poczuli… Oni są nawet gotowi razem z polskimi politykami jechać i pikietować w sprawie Ukrainy pod Europarlamentem.

Super!

Ale niestety muszę wrócić do wydarzenia, które odbiło się bardzo negatywnym echem w Polsce, gdy w okolicach Lwowa został zatrzymany polski autobus, którym jechali zarówno Ukraińcy jak i Polacy. Do autokaru weszli ludzie, mówiący o sobie, że są ukraińskimi nacjonalistami, sterroryzowali Polaków, kazali im powtarzać banderowskie hasła… Proszę powiedzieć, czy wie pan o tym zdarzeniu, kto to zorganizował? Czy miało to związek z Majdanem?

Po pierwsze, to nie mogło być organizowane przez Majdan. Nie mogło to być zorganizowane przez żadne partie polityczne. Powiem więcej, to w stu procentach nie mogło być zorganizowane przez tych, którzy nazywają się ukraińskimi nacjonalistami, to czysta prowokacją. Więcej, chciałbym powiedzieć Polakom, jeśli jakiekolwiek problemy pojawią się w obszarze rejonu lwowskiego, to proszę, ja zostawię państwu swój telefon. Tam są nasi deputowani ze „Swobody”, jest tam nasz prezydent miasta i jeśli coś takiego by się wydarzyło, wystarczy jeden telefon i my wszystko załatwimy. To naprawdę głupia prowokacja, których jest tutaj dużo. Nie zdziwiłbym się, gdyby stała za tym SFB (rosyjska służba bezpieczeństwa). Przecież my rozumiemy nastrój ludzi, a zwłaszcza lwowska ziemia. To moje rodzinne strony, ja się tam urodziłem. Nie wierzę, że tam mogą być ludzie, którzy zwłaszcza teraz, kiedy walczymy o wolność, a Polacy nas aktywnie wspierają, mogliby się tak zachować. Pragniemy zbliżyć się do Europy, rozumiemy, że z Polakami jesteśmy jedną europejską rodzina, a tu nagle coś takiego. Jest mi niezmiernie przykro że coś takiego miało miejsce. Zapewniam, że to nie były żadne wytyczne i wskazówki Majdanu. Wie pani, gdy nie było Majdanu, takie rzeczy nie miały miejsca. Moskwa chce nas pokłócić, bo dobrze wie, że dziś mamy ze sobą dobre relacje, i są to silne relacje. Moskwa również wie, że ma z czego się Polakom tłumaczyć, zwłaszcza teraz za Smoleńsk. Oni chcą zmienić temat, chcą skłócić Ukraińców z Europejczykami i między sobą poróżnić Ukraińców. Wiec proszę, nie zwracajcie uwagi na takie rzeczy, przyjeżdżajcie do Lwowa, przyjeżdżajcie do Kijowa. Nam zawsze jest miło was widzieć i my naprawdę pięknie będziemy was gościć…
 

Wykop Skomentuj10
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale