3 sierpnia rząd przyjął Wieloletni Plan Finansowy. Projekt ten przewiduje nowe stawki podatku VAT – główna z nich wzrośnie do 23 proc. Z 7 do 5 proc. zostanie obniżony VAT na nisko przetworzoną żywność. Z kolei stawka na żywność nieprzetworzoną wzrośnie z 3 do 5 proc., co jest wymogiem Unii Europejskiej.
Sam plan podwyżki jest coraz częściej wiązany ze wzrostem długu publicznego, na co już na początku lipca alarmowało Stowarzyszenie KoLiber. Przedstawiciele rządu tłumaczą swój pomysł koniecznością zatrzymania poważnego kryzysu finansowego. Ich projekt zakłada, że w dalszej perspektywie zadłużenie Polski nie przekroczy 55 proc. PKB.
Premier Donald Tusk podkreślał niewielki wpływ wybranego wariantu na życie mniej zamożnych grup społecznych, jednak nie wszyscy obserwatorzy podzielają te przypuszczenia. Szczególnie podnoszone są wątpliwości, co do samego sensu podwyższania podatków w polskim systemie fiskalnym, a także ogólnego sposobu tworzenia zrównoważonego budżetu.
Dodatkowo wraz z końcem bieżącego roku przestanie obowiązywać zerowa stawka VAT na książki, ponieważ w grudniu mija okres częściowego wyłączenia Polski z dyrektywy obowiązującej w Unii Europejskiej. Książki i audiobooki zostaną objęte 5-procentową stawką, zaś e-booki – 23-procentową.
Dwa miesiące od zapowiedzi podwyżki VAT zajmujemy się w Gońcu Wolności podatkami. Marcin Masny analizuje znaczenie emisji pieniądza, Tomasz Dalecki rozprawia się nad tzw. bykowym, oraz opisuje inne podwyżki czekające nas w najbliższym czasie. Nieskromnie też zachęcam do lektury mojej rozmowy z Markiem Łangalisem.
Adam Karpiński



Komentarze
Pokaż komentarze