Strefa Wolności
"Jeżeli człowiek jest wewnętrznie wolny, może być także wolny w każdej sytuacji, nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach". Tadeusz Gadacz
4 obserwujących
9 notek
3858 odsłon
  200   0

Postępowanie karne w sprawie ministra czy premiera jest zasadne.

Czego dotyczyło doniesienie. 


Pięści zaciskają się u wielu obywateli, gdy czyta się doniesienie o tym, że prokuratura odmówiła rozpoczęcia śledztwa w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa przez premiera lub ministra. A słusznie i dwa powody przemawiają za słusznością przekonania. Pierwsze, że zasady sprawiedliwości społecznej i państwa prawa wymagają tego. A drugie, to prawna bezpodstawność odmowy.

Czym tu uzasadniam? Prosty przykład na podstawie ministra Niedzielskiego i tego jak prokuratura chroni go przed odpowiedzialnością za niepowołanie szefa GIS. Grupa C-19 powołała w doniesieniu art. 231, pkt 1 Kodeksu karnego jako źródło odpowiedzialności, czyli przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków. „Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.

Obowiązek powołania Generalnego Inspektora Sanitarnego ciąży na ministrze zdrowia w związku z art. 8 pkt 10 ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej: „Nabór na stanowisko Głównego Inspektora Sanitarnego przeprowadza zespół, powołany przez ministra właściwego do spraw zdrowia, liczący co najmniej 3 osoby, których wiedza i doświadczenie dają rękojmię wyłonienia najlepszych kandydatów. […]”


Zacznijmy od Konstytucji

Art. 156. ustawy zasadniczej mówi, że: "1. Członkowie Rady Ministrów ponoszą odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu za naruszenie Konstytucji lub ustaw, a także za przestępstwa popełnione w związku z zajmowanym stanowiskiem. 2. Uchwałę o pociągnięciu członka Rady Ministrów do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu Sejm podejmuje na wniosek Prezydenta Rzeczypospolitej lub co najmniej 115 posłów większością 3/5 ustawowej liczby posłów”.

Przepis ten mówi o trzech przesłankach wynikających z czynu:

• Naruszenie Konstytucji,

• Naruszenie ustaw,

• Przestępstwa popełnione w związku z zajmowanym stanowiskiem.

Redakcja przepisów o Trybunale Stanu w Konstytucji przemawia za tym, żeby uznać, że:

• Posłowie uprawnieni w liczbie co najmniej 1/5 albo Prezydent mają uprawnienie do zgłoszenia sprawy na posiedzenie Sejmu w sprawie naruszenia Konstytucji lub ustaw,

• W sprawie przestępstwa popełnionego w związku z zajmowanym stanowiskiem najpierw, żeby to zrobić trzeba stwierdzić i mieć wiedzę, że przestępstwo zostało popełnione, posłowie czy Prezydent nie mają do tego uprawnień, mogą oni jedynie użyć wiedzy o stanie, który stwierdzono w drodze wcześniejszego postępowania, uprawnienie to posiada prokuratura, zatem musi być droga między prokuratorem, który w wyniku postępowania stwierdził popełnienie przestępstwa a posłami w Sejmie lub Prezydentem, którzy realizują uprawnienie z art. 156 Konstytucji.


Stanowisko prokuratury - brak logiki i niezgodność z prawem

Gdyby o popełnieniu przestępstwa zgodnie z art. 156 Konstytucji stwierdzał Trybunał Stanu powstałaby wtedy pętla logiczna. Najpierw należałoby powołać Trybunał Stanu dla danej osoby, po to, aby przeprowadził on postępowanie do celów stwierdzenia popełnienia przestępstwa. To wówczas należałoby znowu przez art. 156 pkt 1 Konstytucji te wiedzę (o tym, że popełniono przestępstwo) zmaterializować w celu postępowania przed Trybunałem Stanu. Czyli dwa razy powoływanie sprawy przed Sejm i trybunał Stanu, po to, by wreszcie kogoś skazać (albo orzec niewinność)? Bez sensu. Zresztą Trybunał Stanu nie realizuje uprawnień prokuratorskich, aby ustalić popełnienie przestępstwa.

Kolejny argument jest taki, że o ile ministrowie ponoszą odpowiedzialność konstytucyjną, co wyklucza odpowiedzialność karną, to nie zwalnia to ich z możliwości przeprowadzenia postępowania przez prokuraturę przeciwko nim. Najlepszym dowodem na to, by przed postępowaniem przed Trybunał Stanu powoływać właściwe postępowanie karne dla wysoko postawionego delikwenta jest art. 2 pkt 4 i 4a ustawy o Trybunale Stanu który mówi: „Członkowie Rady Ministrów ponoszą odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu za naruszenie Konstytucji lub ustaw, a także za przestępstwa lub przestępstwa skarbowe popełnione w związku z zajmowanym stanowiskiem. 4a. Jeżeli przeciwko osobom, o których mowa w ust. 4, wszczęto postępowanie przygotowawcze o przestępstwo lub przestępstwo skarbowe popełnione w związku z zajmowanym stanowiskiem prokurator jest obowiązany niezwłocznie powiadomić o tym Marszałka Sejmu”.

Czyli mamy odpowiedź? Prokurator stwierdza popełnienie przestępstwa i powiadamia o tym fakcie Marszałka Sejmu. Łącząc ten przepis z art. 6 należy traktować jako pośrednie złożenie Marszałkowi Sejmu przez prokuratury informacji o popełnieniu przestępstwa (pośrednie, bo nie robi tego prezydent ani posłowie w liczbie minimalnej do realizacji uprawnienia). Na tej podstawie Marszałek Sejmu musi podjąć kolejne kroki.

Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka