Lutosław Lutosław
228
BLOG

Nowa jakość na lewicy

Lutosław Lutosław Polityka Obserwuj notkę 0
Nowa jakość polskiej (?) lewicy
 
Mieszkam dość daleko od Warszawy, w miejscu gdzie rocznica odzyskania niepodległości była świętowana przy flagach, godle, pieśniach patriotycznych, z udziałem rodzin z dziećmi, weteranów w mundurach, oddziału wojska, etc. Podobnie było zapewne w większości kraju.
Piszę podobnie, gdyż media zdominowały doniesienia z Warszawy, ale nie dotyczyły one samej manifestacji, a raczej tego co działo się na jej obrzeżach. Kilku moich znajomych wraz z rodzinami przeszło ulicami stolicy we wczorajszym pochodzie. Było spokojnie, zwyczajnie możnaby rzec, gdyby nie liczyć sporej liczby umundurowanych policjantów. Dopiero z telewizji dowiedzieli się o zamieszkach.
Właśnie ten kontrast — między normalnymi ludźmi chcącymi uczcić święto swojej ojczyzny a hołotą atakującą policję był najjaskrawszy. Rozumiem jeszcze, że tłuką się rodzimi kosmopolityczni socjaliści i różnej maści lewactwo z narodowymi socjalistami. Co mi tam do przepychanek ekstremy, której istnienie jest w demokracji tak samo oczywiste jak jej szkodliwość dla kraju? W tym wypadku oczekiwałbym tylko, że państwo poprzez odpowiednie formacje porządkowe stanie na straży obywateli i ich mienia (czyli policjanci nie będą żałowali pałek i gumowych kul), a sprawcy ruchawki zostaną w trybie przyspieszonym przykładnie ukarani.
W ogromne zdziwienie wprawił mnie za to ostry zwrot rodzimych lewicowców ku tradycji. Podobnie jak w kiedyś tak i teraz czerwoni doszli do wniosku, że pchnięcie kraju na tory „postępu” własnymi siłami jest ponad ich możliwości. Polacy okazali się znów zbyt oporni. Będąc wyalienowani ze społeczeństwa i nie mając w nim szerszego poparcia tutejsi lewicowcy musieli zwrócić się po pomoc do towarzyszy z zagranicy, kiedyś była to Armia Czerwona i NKWD, teraz czasy troszkę inne, więc wystarczyć musi wsparcie  organizacji terrorystycznych z Niemiec (połowa z zatrzymanych przez policję chuliganów to cudzoziemcy!).
Do jak wielkiej degeneracji moralnej musieli dojść ludzie, którzy w dniu święta narodowego, w samym centrum Warszawy rzucili niemieckojęzyczne lewackie bojówki przeciw polskim rodzinom, weteranom Armii Krajowej, polskim Żydom czy Tatarom???
Jak bardzo nienawiść zaczadziła umysły ludzi, którzy świadomi historii dopuścili do tego, aby hołota z Niemiec zrywała biało-czerwone flagi w biały dzień w stolicy Polski???
O ile mogę jeszcze uwierzyć, że bananowa młodzież ze stolicy za pieniądze rodziców bawi się w kopiowanie zachodnich wzorców, bo protesty są ostatnio takie modne na Zachodzie, że rozmaite aktorzyny ochoczo klepią wyuczone formułki do kamer, to jednak nie dam się przekonać, że organizatorzy tej całej hucpy nie byli świadomi tego co czynią szukając wsparcia za Odrą.
Czerwoni bandyci z Niemiec nie powinni byli nigdy się pojawić tego dnia w Warszawie! No chyba, że w roli swoich pradziadków rozbrajanych i odsyłanych do domu przez polskich harcerzy jak to miało miejsce 93 lata temu.

  

Lutosław
O mnie Lutosław

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka