Usłyszałem niedawno, że ten remont na Rynku to żadna rewitalizacja, lecz tylko wymiana chodnika. Może coś więcej, bo pomysłodawcy chcą powiększyć ponadto przestrzeń do parkowania. Czy o to chodzi w rewitalizacji?...
Rewitalizajca?
Jeśli przyjrzeć się jakimkolwiek dokumentom unijnym, a nawet zwykłej Wikipedii, rewitalizacja dotyczy trzech spraw:
- Ożywienie opustoszałych śródmieść, które utraciły swoją rolę jako centra handlowe miast.
- Poprawa jakości życia i odtworzenie więzi społecznych w wielkich osiedlach - "blokowiskach".
- Zagospodarowanie terenów poprzemysłowych lub opuszczonych przez wojsko
W wypadku Lubawy dwie ostatnie definicje odpadają. Ostaje się tylko jedna: ożywienie, hm, opustoszałych śródmieść...
Żeby zrozumieć, co to jest opustoszałe śródmieście, należy udać się do Kwidzyna. Albo pogadać w władzami Łodzi, które walczą o rewitalizację Piotrkowskiej, bo traci ta główna niegdyś ulica miasta swój poziom na rzecz licznych centrum handlowych. Ale u nas? Rynek nieprzerwanie tętnił życiem. A poziom tego tętna opadać zaczął dokładnie w momencie rozpoczęcia prac rewitalizacyjnych.
Niech ktoś mnie przekona, że to jednak rewitalizacja, a nie zwykły remont, renowacja? Argument, że pieniądze pochodzą z Unii - za mały.
Co powinno stać się z Rynkiem w Lubawie?



więcej: Lubawa na starych fotkach
Jeszcze kilka miesięcy temu było mniej więcej tak:
A teraz jest tak (i będzie tak), jak narysował mąciwoda w swojej notce.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)