W Pradze jest mnóstwo teatrów. Zauważyłem w terenie szyldy kilkudziesięciu, a przecież obszedłem tylko niewielki kawałek czeskiej stolicy. Może ich więc być kilkaset. Muzeów też jest niemało, w tym niektóre bardzo dziwne, ale odnoszę wrażenie, że teatrów jest więcej.
Ukraińskie flagi są bardzo powszechne. Na rządowych budynkach obok czeskich i unijnych, na prywatnych często same. Na jednym z ministerstw widziałem także flagę Izraela.
Nie ma w turystycznych miejscach nachalnych naganiaczy, od których roi się w Krakowie.
Niewielu jest grajków ulicznych. Natknąłem się na takowych jedynie na Hradczanachi na Moście Karola.
Arcyciekawym miejscem jest Wyszehrad. Dawna siedziba władców Czech, na której terenie znajduje się kilka kościołów i cmentarz, jest obecnie przede wszystkim parkiem z dominującą funkcją rekreacyjną. Znajdują się tam restauracje i kawiarnie, sklepy z pamiątkami, place zabaw, siłownie na wolnym powietrzu, a nawet korty tenisowe. Ale nadal to bazylika z wieloma pięknymi dziełami sztuki i cmentarz z grobami wielu wybitnych Czechów są tymi miejscami, dla których warto Wyszehrad odwiedzić.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)