Dziś gazownia wrzuciła art o Koperniku, Pod artem rakiś mądrala raczył był naszkryflać:
Kopernik w ogóle nie znał języka polskiego. Do naszych czasów nie zachował się ANI JEDEN dokument pisany po polsku, natomiast pisanych przez niego łaciną, po włosku, po niemiecku i... po czesku całkiem sporo.
Powszechnie na świecie Kopernik uznawany jest za Niemca, a jego astronomiczne dokonania wcale nie są aż tak cenione, jak nam przez wiele lat kazano wierzyć. Owszem, w ówczesnych czasach zyskał pewną sławę jako badacza i astronoma, ale na Zachodzie nikt nigdy nie napisał o nim, że cokolwiek zrewolucjonizował..! On był jednym z wielu.
Taka wiedza jest oczywiście dla Polaków wielce obrazoburcza, ale fakty są faktami. To tylko u nas na siłę zrobiono z niego wielkiego uczonego. W przytłaczającej liczbie krajów jest on W OGÓLE nie znany. W podręcznikach nie ma o nim ani wzmianki.
Odpisałem na te brednie następująco:
W podręcznikach zagranicznych nie ma o nim wzmianki? W kultowym podręczniku Spielberga i Andersona poświęcono mu całych siedem stron. Podkreślono takze jego przełomową rolę: "Pod koniec XIV wieku kilku uczonych zauważyło, że teoria geo-centryczna nastręcza pewnych trudności logicznych. Jeden z ich argumentów brzmiał: Jeżeli dzienny obrót gwiazd dokonuje się wskutek obrotu sfery niebieskiej, to ze względu na swój ogromny rozmiar i wielką liczbę gwiazd na powierzchni musiałaby się ona obracać z nieprawdopodobnie dużą szybkością. Rozsądniejszym zdawało się przyjęcie, że wiruje tylko mała Ziemia, a obrót dzienny jest jedynie złudzeniem optycznym wywołanym względnością ruchu. Nieco później pojawiła się sugestia, że nieskończony Stwórca mógł stworzyć nieskończony wszechświat - zarówno w czasie, jak i w przestrzeni - a więc dowolne miejsce może być uznane za środek wszechświata. Były to jednak tylko spekulacje i nikt nie przeprowadził obliczeń niezbędnych do poparcia takich twierdzeń aż do wieku XVI, kiedy to skromny kanonik z Fromborka zgłębił to zagadnienie.
Człowiekiem tym był Mikołaj Kopernik. Studiował on na uniwersytetach w Krakowie oraz w Bolonii i Padwie, gdzie posiadł gruntowną wiedzę matematyczną, astronomiczną, teologiczną, medyczną, z zakresu prawa kanonicznego i filozofii greckiej. Jego obowiązki w katedrze nie pochłaniały zbyt wiele czasu, mógł więc podjąć długotrwałe i rozległe studia astronomiczne."


Komentarze
Pokaż komentarze (12)