Chociuaż nie jestem z Krakowa, to przedterminowe wybory prezydenckie w tym mieście bardzo mnie interesują, bo mogą być dobrym prognostykiem przed wyborami parlamentarnymi w przysłym roku.
Zaobserwowałem ciekawostkę. Otóż cała ósemka kandydatów ma wyższe wuykształcenie.
Dla porównania, w zeszłorocznych wyborach na prezydenta RP dziewięcioro kandydatów miało wykształcenie wyższe, a czworo średnie.
Kraków to jednak inteligenckie miasto.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)