0 obserwujących
6 notek
1542 odsłony
217 odsłon

List otwarty Instytutu Mocnej Głowy do prezydenta Andrzeja Dudy

Wykop Skomentuj1


Panie Prezydencie Rzplitej! Nie jeden raz w swoich wystąpieniach publicznych odwoływał się Pan do cywilizacji łacińskiej i poczesnego miejsca, jakie zajmuje w niej Polska. Dla rzeszy Polaków, tych, co to nie wyszli z intelektualnych czworaków, nie ściągnęli tu z Leninskich Gor na lufach sowieckich tanków i tych co nie czerpią mądrości z Syjonu, a od Greków i Rzymian, słowa te były jak świeży powiew wiary. Wiary w to, że Polska znów będzie wielka. Bo przecież od tylu lat byli przyzwyczajeni do oglądania na scenie publicznej czeredy różnych dziwacznych postaci, które starały się zohydzić Polskę na swój własny obraz i podobieństwo. Pobudził Pan nadzieje, które, niestety - nie po raz pierwszy - rozwiewają się jak poranna mgła. 


Najpierw parę słów o cywilizacji, bo - w przeciwieństwie do większości swoich poprzedników - uchodził Pan do tej pory za człowieka cywilizowanego. Do chwili wynalezienia uprawy winorośli człowiek nie różnił się niczym od reszty zwierząt - żył w ciemnych jaskiniach lub na drzewie. Dopiero kiedy spróbował wina stał się człowiekiem, doznał oświecenia i zaczął chodzić wyprostowany. Był to początek cywilizacji. Picie wina odróżnia człowieka cywilizowanego od barbarzyńcy. Wino jest pierwszym czynnikiem kulturotwórczym. Bez wina nie byłoby także sztuki, nauki ani religii, życia osiadłego i rolnictwa. Słowem, nie byłoby niczego. Dlatego ze zdziwieniem przyjęliśmy wiadomość, że podwyżka akcyzy na fermentowane napoje obejmie także wino.


Nunc est bibendum, powiada Horacy i słowa te pobrzmiewają nieustannie w umyśle każdego prawdziwie kulturalnego człowieka od z góry dwóch tysiąców lat, obok tych jeszcze: In vino veritas. Są to jakby dwie oplecione bluszczem i zwieńczone liśćmi akantu kolumny wzniosłego ducha, między którymi rozciąga się cywilizacja łacińska.


Na przestrzeni dziejów potencjalnymi i faktycznymi sojusznikami Rzeczypospolitéj były kraje upraw winorośli: Francja, państwa włoskie i wołoskie, Hiszpania, Saxonia, Bavaria, Austria, kraje reńskie, Gruzja i Armenia. Wino stało się fundamentem historyi polsko-węgierskiej i potęgi obu narodów. Natomiast wszyscy spośród naszych nieprzyjaciół wina nie uprawiali, jako to Brandenburdczykowie, Krzyżacy, Prusacy i Szwedowie, a nawet mieli doń stosunek wrogi - jak Moskwa, Turcja, różna pohańska, syzmatycka vel protestancka barbaria. Ostatecznie Rzecząpospolitą zabiły nie wojny z ościennymi potęgami, a moskiewska wódka, którą obficie zakropiono traktat akcesyjny do Targowicy, podczas gdy reformatorzy przygotowywali Konstytucję 3 Maja popijając tradycyjnie węgrzyna, wołocha lub galijskie. 


Dziś także cywilizacja kończy się na linii uprawy winorośli, więc gdzieś na północ od Krakowa. 


W żadnym chyba z cywilizowanych krajów nie ma akcyzy na wino. Całe to Wasze gadanie o cywilizacji skończyło się tym, że wprowadzacie metody rodem z Państwa Islamskiego i zamiast znieść akcyzę zupełnie to jeszcze ją podwyższacie. Podwyżka akcyzy na wino to sprowadzanie Polski na powrót do ciemnoty, pogaństwa i barbarzyństwa, dążenie do tego, aby Polacy znów zaczęli chodzić na czworakach albo nawet wrócili na drzewa, ściągnięcie wszystkich do poziomu chłopów folwarcznych i pospolitej hołoty. To woda na młyn Putina, amerykańskich polakożerców, autorów ustawy 447. 


Podwyżka akcyzy na wino to działanie w interesie renegatów, abstynentów i tych wszystkich sił, które pragną Polski peryferyjnej, zacofanej, które dążą do pogorszenia stopy życiowej miejscowej ludności, a w konsekwencji dokonania ponownego rozbioru naszego kraju.


Cywilizowani Polacy nigdy nie zapomną Panu ratyfikowania haniebnej ustawy o podwyżce akcyzy, próby odjęcia im sprzed ust czary wina w imię zdobycia środków na realizację wygórowanych obietnic wyborczych partii rządzącej. Apelujemy, żeby Pan otrzeźwiał i raz jeszcze przemyślał kwestię swojego poparcia dla tej bzdurnej ustawy nad kieliszkiem dobrego wina.


Z okazji nadchodzącego Nowego Roku wzywamy wszystkich cywilizowanych Polaków do spełnienia libacji na cześć Bachusa-Dionizosa. Napełnijmy kielichy i wznieśmy toast na cześć najpiękniejszej cywilizacji, cywilizacji wina, łacińskiej, śródziemnomorskiej, tej, którą Polska dumnie dziedziczy po Kwirytach. Wypijmy na pohybel abstynentom, prohibicjonistom, purytanom, różnym biurwom i urzędniczym ponurakom, swołoczy i barbarii, która Dionizosa nie kocha, ani on jej. Niechaj zemsta boga z Nysy dosięgnie wszystkich, którzy maczali swoje brudne palce w tej ustawie, tak jak dosięgła Penteusza. Niech będzie równie krwawa i okrutna. Posłowie! Niech na wasz sejm napadną w dionizyjskim szale bakchantki z tyrsami, niech spełnią orgię i piją tryumfalnie z waszych pustych czaszek!


W Nowym Roku nie dajmy się klice cięmiężców naszego narodu, która chce nas wszystkich wykończyć akcyzami. Z nowym zapałem lejmy do kielichów. Pijmy w pracy i przy obiedzie, pijmy sami i w towarzystwie, pijmy w zdrowiu i w chorobie, pijmy o dobrym humorze i w melancholią, pijmy swawolnie i pobożnie. Wzwyczajajmy do picia młodzież, aby nie zaginęła tradycja sarmacka i by Polska, jako ongiś bywało, znów słynęła mocnymi głowy. Niech sobie przy tym różni podskawkiwacze pod kulturę uprawiają sommelierstwo i cackają z każdą butelką wina. Polak, jak Rzymianin, pija całymi szklanicami. 


Na koniec, u progu karnawału przytoczmy słowa znanej zaśpiewki z cyklu Carmina Burana, która przez wieki urosła do rangi nieoficjalnego hymnu cywilizacji łacińskiej:


Bibit hera, bibit herus,

bibit miles, bibit clerus,

bibit ille, bibit illa,

bibit servus cum ancilla,

bibit velox, bibit piger,

bibit albus, bibit niger,

bibit constans, bibit vagus,

bibit rudis, bibit magus.



Bibit pauper et egrotus,

bibit exul et ignotus,

bibit puer, bibit canus,

bibit praesul et decanus,

bibit soror, bibit frater,

bibit anus, bibit mater,

bibit ista, bibit ille,

bibunt centum, bibunt mille.


Parum sexcente nummate

durant, cum immoderate

bibunt omnes sine meta.

Quamvis bibant mente leta,

sic nos rodunt omnes gentes

et sic erimus egentes.

Qui nos rodunt confundantur

et cum iustis non scribantur.




Podpisano:


Instytut Mocnej Głowy

z siedzibą przy ul. Piwnej 1 w Warszawie


Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura