135 obserwujących
528 notek
1042k odsłony
  1773   1

Historia zdrady (4)

W 1932 r. odbył się szósty – ostatni – Zjazd KPP. Zamierzano na nim, po uporaniu się z „kostrzewizmem”, wytyczyć kierunki działania partii. Zobaczmy co ustalono w obliczu zmian zachodzących na ternie Niemiec. Otóż KPP postanowiła „wzmóc walkę” z Państwem Polskim. Uważano tak samo jak w KPD, że partia stoi w obliczu uchwycenia władzy. Twierdzono nawet, że „rozmach bitew klasowych w Polsce jest dla proletariatu bodźcem do walki”. Komuniści zdawali się sądzić, że najlepszą pomocą dla KPD w jej rywalizacji z nazistami będzie unicestwienie Państwa Polskiego. „Proletariat polski nie szuka wroga za granicami kraju” – stwierdzał Leński. KPP zapowiadała walkę z „próbami militaryzacji” społeczeństwa. Leński nawiązywał w ten sposób do naprężenia w stosunkach polsko-niemieckich, jakie nastąpiło w 1932 r. KPP nawoływała Polaków, aby w odpowiedzi na „awanturniczą” politykę rządu odmawiali płacenia podatków, kradli żywność i budulec, odbijali aresztowanych i rozbrajali policjantów. Było to jawne wzywanie do dywersji w obliczu rosnącego zagrożenia bytu narodowego i państwowego Polski.

image

Delegaci na VI Zjazd KPP, który odbył się 9-18 X 1932 r. na Białorusi. Na zdjęciu kółkiem oznaczony Józef Mützenmacher ("Jan Alfred Reguła") najwyżej umieszczony agent polskiej policji w kierownictwie KPP.

Wiele dyskutowano nad problemami narodowościowymi Polski. Potwierdzono raz jeszcze, że Białorusini i Ukraińcy mieszkający w Polsce mają prawo do „samookreślenia”. Z tym, że mogli się „samookreślić” tylko w jeden sposób- przez włączenie do ZSRR. Byli też przeciwni nadaniu mniejszościom narodowym autonomii, tak jakby obawiali się, że w ten sposób status „niepodległych” republik sowieckich zostanie doszczętnie skompromitowany. Jednak i tak bez trudu można było spostrzec, że mimo nie najlepszej niekiedy sytuacji materialnej polskie mniejszości cieszyły się nieskończenie większymi swobodami niż ich pobratymcy w ZSRR.

Podobnie „lekko” komuniści traktowali kwestie przynależności państwowej polskich ziem zachodnich i północnych. „Państwo polskie powstało jako przedmurze Ententy przeciwko rewolucji proletariackiej, jako ogniwo imperialistycznego systemu wersalskiego” – czytamy w „Programie KPP” uchwalonym na Zjeździe. Komuniści twierdzili w nim, że „burżuazja polska włada na mocy imperialistycznych podbojów (tj. powstań śląskich) Górnym Śląskiem i Korytarzem (niemiecka i sowiecka nazwa polskiego Pomorza), ciemięży Wolny Gdańsk”. „W stosunku do Gdańska KPP zwalcza narzucone mu jarzmo Polski i Ligi narodów, uznaje prawo ludności gdańskiej, siłą oderwanej od Niemiec, do ponownego złączenia się z Niemcami”. Za propagandą niemiecką i sowiecką komuniści uważali, że na polskich ziemiach zachodnich były mniejszości narodowe – obok Niemców, Kaszubi i Ślązacy (sic!). Ponadto uważali za korzystne, iż wraz z utratą Pomorza Polska straci port w Gdyni, a wraz z tym możliwości zaopatrywania armii polskiej w sprzęt i amunicję z Zachodu.

imageKiedy pod koniec 1932 r. rząd polski zdecydowanie wystąpił w obronie praw polskich w Gdańsku komunistyczny „Nowy Przegląd” pisał z oburzeniem: „faszystowski rząd Piłsudskiego przygotowuje grunt do okupacji Gdańska” oraz „zagrabienia Prus Wschodnich i zachodniej części Górnego Śląska”. W końcu stycznia 1933 r. W warunkach rosnącego zaognienia w stosunkach z Niemcami KPP uchwaliła deklarację następującej treści: „Po 11 latach okupacji polskiej Górnego Śląska KPP oświadcza, że zwycięski proletariat polski przekreśli wszelkie orzeczenia Traktatu Wersalskiego w stosunku do Górnego Śląska i Korytarza Pomorskiego i zapewnia ludności tych ziem praw3o samookreślenia aż do oderwania się od Polski”. Z tych postulatów komuniści nie zrezygnowali nawet wówczas, gdy Hitler zlikwidował partię ich niemieckich towarzyszy. W uchwale II Plenum (styczeń 1934 r.) czytamy o konieczności „samookreślenia Górnego Śląska i Korytarza Pomorskiego w walce z imperializmem polskim, który siła zagarnął te ziemie, jak i imperializmem niemieckim chcącym siłą je wcielić do faszystowskich Niemiec”. Trzeba było Hitlera i rozgromienia KPD, aby KPP dostrzegła wreszcie „imperializm niemiecki”, ale to ją skłaniało do tym ostrzejszej walki z „polskimi imperialistami”. Komuniści stawiali znak równości między polskimi prawami do Śląska, Pomorza i Wielkopolski a hitlerowską polityką ekspansji i zaboru. Każde Niemcy – poza hitlerowskimi – miały prawo według KPP pozbawić Polskę jej ziem zachodnich. Historycy komunistyczni usiłują tłumaczyć kapepowców – jeśli nie można tego przemilczeć – dowodząc, że niemiecka partia komunistyczna musiała podnosić takie hasła chcąc przelicytować niemiecką prawicę i aby utrzymać robotników niemieckich pod sztandarami komunistów. Dlatego też stanowisko KPP było identyczne ze stanowiskiem KPD. Dla KPP interesy państwowe RP i racja stanu Państwa Polskiego nie istniały. Decydowała polityka i interesy ZSRR. W uchwale V Zjazdu KPP napisano: „Rewolucja proletariacka wyrwie Polskę z systemu kapitalistycznego i włączy ją do systemu Socjalistycznych Republik Sowieckich”.

Lubię to! Skomentuj33 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura