128 obserwujących
513 notek
984k odsłony
  2220   10

1939 versus 1940

image 3 września 1939 r. Wielka Brytania i Francja wypowiedziały wojnę III Rzeszy. W Warszawie demonstrowali ludzie. Polska osiągnęła swój cel strategiczny, konflikt Polski z Niemcami przekształcił się w wojnę światową. Wojnę, do której Niemcy nie były jeszcze gotowe i którą musiały przegrać. Dla Niemiec był to więc ciężki cios. Tłumacz Hitlera Carl Schmidt wspominał, że w kancelarii Rzeszy zapanowało przerażenie. "Jeśli przegramy wojnę niech Bóg ma nas w swej opiece" – powiedział Herman Goering. Było oczywiste czym skończy się uderzenie z Zachodu w przypadku, gdy nieomal całość sił niemieckich było na froncie w Polsce – Niemcom zamajaczyła klęska.

 Wspominał Szef Sztabu Naczelnego Wodza gen. Wacław Stachiewicz: „W dn. 16 września szef francuskiej misji, gen. Faury oświadczył mi, że wysłał do swych władz raport, w którym stwierdził że sytuacja na froncie naszym ulega poprawie i że o ile będziemy mieli kilka dni czasu na przeprowadzenie wydanych zarządzeń to potrafimy się utrzymać w Małopolscy wschodniej i skupić tam znaczniejsze siły, co stworzy nam nowe możliwości działania. Równocześnie jednak podał mi do wiadomości, że otrzymał zawiadomienie, iż rozpoczęcie ofensywy na zachodzie ulegnie kilkudniowej zwłoce (na 20 dzień mobilizacji tj. 21 września)” (W. Stachiewicz „Pisma. Tom II, Rok 1939”, Instytut Literacki Paryż 1979, s. 193.)

image

 Jak zawsze w rocznicę wybuchu II wojny światowej pojawiają się głosy potępiające władze II Rzeczypospolitej, a zwłaszcza ministra Józefa Becka i marszałka Śmigłego-Rydza. W mediach społecznościowych odzywają się mędrki z pretensjami, że władze polskie nie poddały się Hitlerowi, a polska armia nie potrafiła wygrać wojny zaatakowana przez dwie największe potęgi militarne świata.

 Pierwszym starciem II wojny światowej była kampania polska 1939 r. Wtedy nikt nie wiedział jak będą wojować Niemcy, jaką rolę odegrają czołgi i samoloty oraz zbrodnicza brutalność sił zbrojnych III Rzeszy. Dla Polaków było to doświadczanie bolesne i gorzkie. gdy w krótkim czasie sąsiedzi - do agresorów dołączyła jeszcze Słowacja - zniszczyli II Rzeczpospolitą, państwo rozwijające się, idące ku nowoczesności, z którego Polacy byli słusznie dumni.

image Klęska świetnej armii polskiej, która była jedną z największych w Europie i szok po przegranej, a w następstwie koszmar okupacji sprawiały, że Polacy potępiali dowództwo wojskowe, przywódców politycznych i rządzącą do 1939 r. „sanację”. Dopiero kolejne zwycięstwa niemieckie i polityczna przegrana polskich władz na uchodźstwie, utworzonych przez przeciwników „sanacji”, kazały z większą rozwagą oceniać wydarzenia 1939 r. Niestety w PRL cały czas kontynuowano i umacniano przekonanie, że „wrzesień” był czymś haniebnym, politycy polscy nieudolni, dowódcy wojskowi niekompetentni. Fabrykowane kłamstwa, pomyje jakie wylewała komunistyczna propaganda trwale zabagniły świadomość Polaków. Odzywa się to też w III Rzeczypospolitej.

 Możemy zrobić zestawienie: kampanii polskiej 1939 r., gdy Wojsko Polskie broniło ojczyzny zaatakowanej przez Niemcy i Rosję z kampanią francuską 1940 r., obroną potężnej Francji, wspieranej przez potęgę brytyjską, zaatakowanej przez Niemcy. Porównajmy siły jakimi dysponowali broniący się Polacy i Francuzi, zachowania i postawę władz obu państw, dowodzenie polskiego dowództwa i jego francuskiego odpowiednika, waleczność i dzielność polskich i francuskich żołnierzy. Zastanówmy się czy rzeczywiście zajadła często krytyka II Rzeczypospolitej jest uzasadniona?

Kampania polska 1939 r.

 Należy pamiętać, że Wojsko Polskie musiało zmierzyć się z armiami dwu państw, które potencjałami gospodarczymi i militarnymi po wielokroć przeważały nad państwem polskim. Państwem odrodzonym po ponad wieku niewoli, na ziemiach - nie z winy Polaków - zacofanych i do tego zniszczonych działaniami wojennymi, które przetaczały się od 1914 do 1921 roku.

II Rzeczypospolita zdobyła się na wielki wysiłek budując siły zbrojne od podstaw, ale nie mogła wystawić armii równoważnej niemieckiej skoro całość nakładów w całym dwudziestoleciu międzywojennym wynoszące 20 mld zł było kwotą, jaką Niemcy Hitlera wydawały na swoje wojsko w kilka lat.

image Do tego trzeba było bronić się w warunkach całkowitego okrążenia – co marszałek Śmigły nazwał „absurdem strategicznym”. Całkowita długość granic Polski wynosiła 6051 km. II Rzeczypospolita graniczyła z Niemcami - 2638 km (po aneksji Czech i Moraw) oraz z niemieckim satelitą Słowacją - 638 km i wrogim Polsce Wolnym Miastem Gdańsk - 121 km, łącznie to było 3397 km, ponad połowa wszystkich polskich granic! Linia graniczna z ZSRR, kolejnym wrogiem, rozciągała się na 1412 km, gdy granica z sojuszniczą Rumunią liczyła ledwie 349 km. Bezpiecznymi były granice z państwami neutralnymi, z Litwą – 507 km, Węgrami – 277 km i z Łotwą – 109 km. W każdym razie zaledwie 1/5 polskich granic była w miarę bezpieczna i obrona kraju w takich warunkach rzeczywiście wydawała się niepodobieństwem.

Lubię to! Skomentuj45 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura