139 obserwujących
535 notek
1069k odsłon
  1366   4

O mocarstwowości II Rzeczypospolitej

imageW październiku 1938 r. ambasador RP we Francji Juliusz Łukasiewicz wydał opracowanie pod tytułem „Polska jest mocarstwem”. Pisał: „Świadoma wysiłków, którym zawdzięcza swą wielkość i siłę, Polska jest mocarstwem, stanowiącym kamień węgielny dzisiejszej struktury wschodniej i środkowej Europy. Była ona i jest czynnym współtwórcą tej jedynej, sprawiedliwej i zapewniającej narodom lepszą przyszłość struktury politycznej. W konsekwencji losy współczesnej Europy zależą od polityki Polski w nie mniejszym stopniu niż od polityki innych mocarstw”.

Całkiem spora grupa publicystów, ostrych krytyków polityki Józefa Becka i rządzącej „sanacji” pojawiła się po przegranej kampanii polskiej 1939 r. Wspierający tworzony przez gen. Władysława Sikorskiego na uchodźstwie rząd składający się z przeciwników piłsudczyków,, ale też później w kraju i na emigracji natrząsający się z tej „mocarstwowości” II Rzeczpospolitej. Do dziś można natknąć się na wypowiedzi odwołujące się do tytułu opracowania Łukasiewicza i wykpiwające megalomanię przywódców II Rzeczypospolitej.

imageDlaczego więc polski dyplomata pisał, że Polska jest mocarstwem?

W latach przed wybuchem II wojny światowej termin „mocarstwo” używany był w innym znaczeniu niż dziś. Wtedy „mocarstwem” nazywano państwo niezależne, kierujące się w polityce zagranicznej suwerennymi decyzjami swego rządu. Była to po prostu w języku dyplomatycznym nazwa państwa - podmiotu stosunków międzynarodo­wych. Pamiętajmy, że w tamtym czasie istniały imperia kolonialne i było wiele terytoriów zależnych. Były np. dominia imperium brytyjskiego stanowiące formę pośrednią między samorządną kolonią a suwerennym państwem, z czasem ewoluująca w stronę suwerenności. Pierwszym dominium brytyjskim była Kanada, która otrzymała taki status w 1867 r. Stąd wyłącznie państw, które prowadziły samodzielną politykę w relacjach międzynarodowych było oczywistością. Polska odzyskując państwowość w 1918 r. i broniąca niepodległości w wojnie z bolszewicką Rosją bez wątpienia dowiodła, że jest podmiotem na arenie europejskiej polityki.

Wspomnijmy, że używano w tamtych latach w Niemczech pojęcia Staat i Macht, we Francji -etat i puissance, we Włoszech -stato i potenza, w Anglii i USA -state i power, a w Polsce państwo i mocarstwo.

W tym sensie niezależność polskiej polityki od Paryża, uznawanego przez niektórych za protektora Warszawy, upoważniała polskiego dyplomatę do na­zwania polityki polskiej „mocarstwową”, a Polski – „mocarstwem”. Współczesnego znaczenia (mocarstwo = wielkie państwo) pojęcie to nabrało dopiero w czasie II wojny światowej. Ale jeszcze przed jej wybuchem dla określenia państw prowadzących politykę globalną zaczęto używać nazwy „wielkie mocarstwa”. Wynikało by z tego, że były też inne mocarstwa, mniejsze.

imageGdybyśmy chcieli określić ówczesną mocarstwowość Polski według dzisiejszych kryte­riów, to na pewno nie zasługiwała ona na takie miano. Można by jedynie zastanowić się, czy nie miała pozycji określanej obecnie mianem mocarstwa regionalnego. Postawa Polski decydowała przecież o pozycji i roli wielu państw regionu, w którym Rzeczpospolita posiadała własne interesy. To w końcu postawa II Rzeczypospolitej sprawiła, że postawiono tamę niemieckiej agresji we wrześniu 1939 r.

Edward Benesz minister spraw zagranicznych, a następnie prezydent Czechosłowacji, który nie znosił Becka i był wrogo nastawiony do „sanacyjnej” Polski w wywiadzie dla francuskiego dziennika „L'Echo de Paris” (4,05.1933 r.) zapewniał, że „z 32 milionami mieszkańców Polska jest wielkim mocarstwem”. Jednak minister Beck w swoich wystąpieniach nie nazywał Polski „mocarstwem” podkreślał tylko, że Polska prowadzi niezależną politykę zagraniczną i będzie bronić swych interesów także, gdy zagrozi im mocarstwo. We wrześniu 1939 r. Polsce zagroziły dwa mocarstwa, Niemcy i Rosja. Polska broniła się!

Lubię to! Skomentuj38 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura