101 obserwujących
404 notki
723k odsłony
4508 odsłon

Jednooki wśród ślepców

Wykop Skomentuj11

imageNa ogół nie dostrzega się, że w Europie występowały dwa modele budowania kolonialnych imperiów. Właściwy dla Europy Zachodniej, gdy poszczególne państwa dokonując odkryć geograficznych opanowywały ziemie na innych kontynentach. Tak powstawały imperia kolonialne Brytyjczyków, Francuzów, ale też Hiszpanów i Portugalczyków, Belgów, Holendrów. Wszystkie te kolonie znajdowały się z dala od Europy, na lądach obu Ameryk¸ w Azji, w Afryce, nawet w Australii. Jednak obok tego istniał też inny model kolonializmu występujący na wschodzie Europy, w przestrzeni eurazjatyckiej. Tam też powstawały wielkie imperia, ale obejmowały one przyległe do imagesiebie ziemie, podbijane przez Mongołów, Turków, Moskali, np. imperium mongolskie w szczycie swej potęgi wielkością terytorium dorównywało utworzonemu w przyszłości imperium brytyjskiemu. Takim imperium kolonialnym jest ciągle Federacja Rosyjska określająca siebie mianem państwa „100 narodów”.

W okresie II Rzeszy Niemcy usiłowały zdobywać zamorskie kolonie idąc śladem Anglików czy Francuzów, ale po klęsce w I wojnie światowej te kolonie utraciły. Istniała też w świadomości niemieckiej tradycja innego zdobywania przestrzeni (Drang nach imageOsten). W średniowieczu Niemcy podbili i zgermanizowali Słowian połabskich, zamieszkujących ziemie między Morzem Bałtyckim, Łabą, Hawelą i Odrą. Swoistą kolonią niemiecką było państwo krzyżackie, gdzie po wytępieniu rodzimych Prusów uformowało się niemieckie państwo pruskie. Zamiar Hitlera, utworzenia Lebensraum, był XX-wiecznym odwzorowaniem dawnego germańskiego parcia na wschód. Tego nie dostrzegał Studnicki uważając, że dzięki Niemcom Polska może nawet zyskać tereny osiedleńcze na wschodzie, czyli w miejscu, gdzie Lebensraum Hitlera miało powstać.


Główna przeszkoda

Hitler uważał, że wrogiem Rzeszy w realizowaniu wielkomocarstwowego programu będzie Francja, spoglądająca stale w kierunku Rosji, która mimo panującego w niej bolszewizmu wydawała się Francuzom coraz cenniejszym i pożądanym sojusznikiem. Hitler sądził, że o ile Anglia operująca na morzach, posiadające interesy na innych kontynentach może ostatecznie zaaprobować europejskie aspiracje Hitlera, o tyle Francja, największa potęga na kontynencie europejskim, będzie starała się nie dopuścić do odbudowy mocarstwowej pozycji Niemiec. W „Mein Kampf” Hitler napisał: „Stałym dążeniem Francji było powstrzymanie rozwoju Niemiec”.

Dla każdego oceniającego zamiary Hitlera musiało być oczywiste, że Niemcy nie mogły ruszyć na Wschód jeśli wcześniej nie spacyfikują Francji, która będzie zagrażać Niemcom od Zachodum (Hitler obawiał się wojny na dwa fronty). Wyeliminowanie Francji, będącej mocarstwem, dysponującej wielkim potencjałem militarnym i sojusznikami w Europie Środkowej nie było jednak sprawą prostą. Hitler liczył się z tym faktem i dlatego usiłował przygotować się do starcia powiększając własny potencjał, rozbudowując armię i opanowując stopniowo kolejne kraje, w tym te, które definiowały się jako sojusznicy Francji – Czechosłowacja, Rumunia, Polska. W przypadku Czech cenne dla Hitlera było zarówno zlikwidowanie czeskiej armii, będącej poważną siłą, jak i zdolności wytwórcze czeskiego przemysłu zbrojeniowego, które Hitler wykorzystał w pełni na potrzeby Wehrmachtu. To udało się osiągnąć w następstwie monachijskiej zgody Anglików i Francuzów na oddanie Sudetów Niemcom i w konsekwencji likwidację Czechosłowacji. Rumunia miała niezbędną Niemcom ropę naftową i nie mała większych oporów by podporządkować się Berlinowi. Problemem była Polska, dysponująca silną armią, która mogła wojskowo utrudnić niemieckie działania przeciwko Francji. Było oczywiste, że planując wojnę z Francją Hitler musiał wcześniej uzyskać pełną kontrolę nad Czechami, co mu się udało, ale także nad Polakami - nie mógł sobie pozwolić na pozostawienie za wschodnią granicą Niemiec niezależnego od Berlina państwa polskiego, nawet tylko „neutralnego zbrojnie”, jak to postulował Studnicki.

Wasal Niemiec

imageOdwołując się do przykładu czeskiego można sądzić, że gdyby Polska w 1939 r. przyjęła żądania niemieckie, nie skończyłoby się na Gdańsku i budowie niemieckiej autostrady do Prus Wschodnich przez polskie Pomorze. Warszawa ustępując Berlinowi i wraz z tym rezygnując z sojuszu z Zachodem znalazłaby się całkowicie na łasce i niełasce Hitlera. Musiałaby podporządkowywać się we wszystkim Berlinowi. Nie mogłaby się bronić, gdyby Hitler zażądał Pomorza, Wielkopolski, Śląska. Składane przez niego zapewnienia, że jakieś żądanie jest ostateczne i, że po jego spełnieniu Niemcy nie będą chciały niczego więcej, nie były nigdy dotrzymywane. Hitlerowi chodziło przecież nie o to, aby rozwiązać jakiś problem w relacji z sąsiadem, ale by - mamiąc możliwością porozumienia - osłabić wolę oporu upatrzonej ofiary, doprowadzić ją do izolacji pozbawiając wsparcia sojuszników i stosując coraz silniejszy nacisk, w tym szantaż użycia siły zbrojnej, doprowadzić do całkowitej kapitulacji. Także w przypadku Polski Hitler chciał oczywiście osiągnąć swoje cele pokojowo, bez wojny – jak to słusznie zauważał Studnicki. Jednak niemieckie żądania nie były jakimś „błędem” czy „fanaberią” Hitlera. To była po prostu droga do zwasalizowania Polski, uczynienie z niej powolnego narzędzia polityki niemieckiej w Europie.  

Wykop Skomentuj11
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura