Szkiełko i oko
Sapere Aude. Ludzie plis sapere aude. Innymi słowy: myśleć trza.
24 obserwujących
117 notek
192k odsłony
1660 odsłon

Taśmy Sowy czyli nowe dno propagandy TVP

Wykop Skomentuj67

Dzisiejszym hitem dla elektoratu PiS było ujawnienie kolejnych taśm z podsłuchów w restauracji Sowa i Przyjaciele. Sprawa została w zasadzie zignorowana przez TVN czy Polsat, co oczywiście sprawiło, że prawicowcy oskarżali te media o stronniczość i ignorowanie afer PO. 

Jak dla mnie ujawnienie taśm to żenująca kompromitacja TVP. Wiadomość o tych taśmach nie jest w ogóle istotna, dotyczy wydarzeń sprzed 3 lat, nie odsłania zupełnie nic ciekawego na temat rządów PO. Każde szanujące się medium powinno zignorować te taśmy. Nie ma sensu zawracać widzom głowy takimi pierdołami. Afera podsłuchowa miała miejsce prawie 3 lata temu, zaczęła się w 2014 roku. Nagrania, które dzisiaj ujawniło TVP musiały być znane wszystkim mediom od trzech lat. Nikt nie miał ochoty ich publikować. Gdyby było w nich coś ciekawego ktoś na pewno opublikowałby to wcześniej. Te taśmy nie są z całą pewnością żadną sensacją. Niczego nie dowodzą.

Niemniej jednak elektorat PiS nie grzeszy inteligencją czy zdolnością krytycznego myślenia. Są to niestety ludzie niezdolni zupełnie do samodzielnej rzeczowej oceny wiadomości medialnych. Dlatego wśród elektoratu PiS sprawa wzbudziła kontrowersje. Największy skandal wzbudziła rozmowa księdza Sowy z politykami PO. 

Jak dla mnie w rozmowie tej nie ma absolutnie nic kontrowersyjnego. Ksiądz Sowa mówi, że należy zniszczyć Gazete Polską. Jest to jego prywatny pogląd, który nie ma żadnego znaczenia. Równie dobrze ksiądz Rydzyk mógłby mówić w rozmowie z politykami PiS, że trzeba zniszczyć Gazete Wyborczą. Byłoby to równie mało istotne i pozbawione znaczenia. Jestem w 100% pewien, że ksiądz Rzydzyk czy ksiądz Międlar albo inny skrajnie prawicowy kapłan wypowiada tego rodzaju poglądy w gronie przyjaciół przy piwie. 

W polityce nie ma znaczenia to, co kto mówi przy piwie. Istotne jest to, co faktycznie się dzieje. Gazeta Polska istniała w czasach PO, nikt jej nie prześladował. Tomasz Sakiewicz będzie oczywiście twierdzić inaczej, ale doskonale wiadomo, że kłamie. GP istniała, oczywiście nie miała takich świetnych dochodów jak teraz, kiedy do gazety płynie nieustający strumień publicznych pieniędzy ze spółek skarbu państwa. Obecny dobrobyt GP to nie jest wcale wynik wzrostu jakości gazety. Poziom GP jest taki sam jak zawsze, równy dnu. Firma zarabia po prostu teraz bo rząd PiS pompuje w swoją tube propagandową pieniądze. Ilośc czytelników prasy drukowanej od lat spada. GP jest z pewnością biznesem skazanym na porażke, żaden ksiądz nie musi jej niszczyć, gazeta sama niedługo padnie ponieważ publikuje materiały żenująco niskiej jakości. 

Inna "afera" to to, że rozmawiano o nominowaniu polityka PO do spółki skarbu państwa. Trudno uwierzyć, że ktokolwiek uważa coś takiego za afere. Dzisiaj PiS nominował do rady nadzorczej PZU kobiete całkowicie pozbawioną doświadczenina biznesowego. Będzie zarabiać 90 tysięcy złotych miesięcznie. PiS zrobił to w błysku fleszy, nawet chwaląc się tym. Jakim idiotą trzeba być, żeby krytykować PO za tą samą praktyke? Tak, politycy nominują innych polityków do spółek skarbu państwa. Nie jest to problem kadrowy. Jest to problem strukturalny. Jedynym sensownym rozwiązaniem jest prywatyzacja. Dlatego właśnie rządy gospodarczych liberałów byłyby lepsze niż rządy nacjonalistów. PO przynajmniej prywatyzowała spółki. PiS kupuje nowe i tworzy jeszcze szersze pole dla nepotyzmu. 

Taśmy Sowy nie są więc żadną aferą. Grupa ludzi gadała o dupie marynie przy piwie. Politycy to zwykli ludzie i tak jak każdy spotykają się ze sobą, rozmawiają prywatnie, czasem kogoś przeklną i wypowiedzą się chamsko. Każdy rozsądny człowiek wie o tym doskonale. Dopóki są to wypowiedzi czysto prywatne nie mają one najmniejszego znaczenia. 

Wykop Skomentuj67
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura