Marek Rutkowski Marek Rutkowski
328
BLOG

Epoka paskiewiczowska- procedura formalna konserwacji dróg

Marek Rutkowski Marek Rutkowski Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

Pojawiające sie obecnie (luty 2012) wiadomości o fatalnym stanie budowanych w obecnej Polsce dróg,które np trzeba naprawiać nawet przed ich otwarciem , obligują minie do podzielenia się (w ramach prowadzonego projektu badawczego)  moją skromną wiedzą dotycząca procedur dostaw  materiałów do konserwacji dróg bitych w Krolestwie Poslkim epoki paskiewiczowskiej (poniżej przykład dla roku  1834 –woj. mazowieckie).  Być może wiedza ta będzie przydatna - drogą porównań - i dzisiaj. 

 

"Wydział Przemysłu i Handlu Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych, Duchownych i Oświecenia Publicznego podawał w epoce paskiewiczowskiej do powszechnej wiadomości ilość materiałów potrzebnych w danym roku do konserwacji dróg bitych. Uszczegółowienie sprowadzało się do podania ilości „żwiru naturalnego lub sztucznego [szabru] do wyboru” oraz ilości pozostałego z dawnych dostaw materiału kamiennego, który należało pokruszyć na konkretnym odcinku drogi bitej. Najczęściej informacja taka opatrzona była klauzulą stwierdzającą, iż strona rządowa zastrzegała sobie możliwość zwiększenia względnie zmniejszenia potrzebnego materiału kamiennego, nie więcej jednaj niż o 1/3 podanej już wielkości.[1] Stosowne dane były w końcu roku poprzedzającego publikowane w lokalnych Dziennikach Wojewódzkich, celem powiadomienia „entreprenerów” o możliwości i terminie przystąpienia do przetargu.

I tak, dla przykładu można podać, iż taka informacja została przekazana w ukazującym się w dniu 2 grudnia 1833 rokuDzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego. Zastrzegano wówczas, iż termin składania podań ustala się na dzień 18 grudnia, godzinę 12 w południe, a zatem przydzielono przemysłowcom okres nieco powyżej dwu tygodni na przygotowanie potrzebniej dokumentacji i złożenie ofert. Nadsyłane po tym terminie deklaracje, nawet jeśli nadchodziły bezpośrednio do Komisji Rządowej, musiały być uważane za nieważne, nawet jeśli „/.../okazać by się mogły korzystniejszymi od innych”. Ostania klauzula sugerowała zarazem wniosek, iż nawet napływające po terminie prekluzyjnym były jednak przez administrację państwową uważnie studiowane. Takie postępowanie okazywało się w popowstaniowym Królestwie normą. Podobnie powszechnie praktykowaną praktyką stawało się składanie przez „entreprenerów” ofert w zapieczętowanych kopertach. Adresowane one były do poszczególnych Komisji Wojewódzkich, z zaznaczeniem na kopercie „Deklaracja do licytacji na N w dniu N odbyć się mającej”.[2]

Postanowienie Rady Administracyjnej z 16/28 maja 1833 roku precyzowało zakres danych, jakie taka oferta na dostarczenie materiałów potrzebnych do konserwacji dróg bitych powinna była zawierać. „Entreprener” podawał w swojej ofercie:

a) imię , nazwisko oraz miejsce zamieszkania,

b) datę i miejsce spisania deklaracji,

c) oświadczenie o poddaniu się wszelkim precyzowanym w warunkach licytacji obowiązkom i zastrzeżeniom, 

d) potwierdzenie lokalnej kasy skarbowej o złożeniu wadium za udział w licytacji.

Niezwykle istotne było podanie w deklaracji danych odnoszący się do „przestrzeni” drogi bitej, którą „entreprener” podejmował się naprawiać oraz ilości sążni kubicznych przewidywanego do dostarczenia żwiru naturalnego, ewentualnie sztucznego (szabru). Informowano poza tym jaką ilość kamienie przedsiębiorca podejmuje się potłuc na tzw. szaber zwyczajny. Szczególnie wyraźnie miała być spisana suma, za jaką oferent podejmował się dostarczenia jednego sążnia kubicznego żwiru naturalnego. Osobno miano podawać odnośną kwotę dotyczącą oferowanej dostawy sążnia szabru (żwiru sztucznego). Podobnie i koszt tłucznia sążnia „kamieni skarbowych” musiano precyzować osobno. Podawane liczby miały być spisane literami (słownie).

Często się zdarzało, iż  udział w przetargu na dostawę materiałów potrzebnych do konserwacji dróg bitych zgłaszano drogą pocztową. W ten sam sposób wpłacano też wadium przetargowe. Rada Administracyjna zdecydowała więc 28 maja 1833 roku, iż składający oferty pocztą muszą w swojej deklaracji określić, czy w sytuacji przegrania przetargu spodziewają się oni odesłania wpłaconej sumy kaucyjnej ta samą drogą pocztową, czy raczej wadium „/.../zatrzymane być ma aż do jego zgłoszenia się”.   

Prawodawca przewidywał możliwość przyjmowania tylko tych deklaracji, które były pisane „wyraźnie i jasno”,bez jakichkolwiek skreśleń, i przynajmniej podpisane własnoręcznie przez zgłaszającego. Poza tym brak spełnienia któregoś z powyższych warunków czynił deklarację nieważną z mocy samego prawa.[3]

Wysokość wadium umożliwiającą udział w przetargu na dostawę materiałów potrzebnych do konserwacji dróg bitych określono na 1/10 deklarowanej wartości całej „entrepryzy”, której wykonanie deklarował zgłaszający się przedsiębiorca. Kwotę tę należało liczyć zgodnie z cenami oferowanymi przez samego „entreprenera”. Kwotę kaucyjną płaciło się w lokalnej Kasie Głównej Wojewódzkiej lub w kasach obwodowych w realnym pieniądzu, względnie przedkładając listy zastawne Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego. Te ostanie obliczano według ich obowiązującej nominalnej wartości. Za dołączany do deklaracji dowód wpłacenia kaucji uznawano właściwie tylko kwity wydawane przez wymienione kasy.[4]

         Wstępne informacje o przetargu na dostawy na materiały konserwatorskie musiały być następnie uzupełnione w drodze kontaktu z biurami poszczególnych Komisji Wojewódzkich czy z samą Dyrekcją Komunikacji Lądowych i Wodnych w Warszawie. Dane te miały dotyczyć warunków „/.../tyczących się terminów dostawy, tudzież innych szczegółów kontraktami zastrzec się mających”.

W Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego z  roku 1833 przedstawiono zestawienie Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych, Duchownych i Oświecenia Publicznego, obrazujące ilość potrzebnego do konserwacji dróg bitych na terenie tego województwa w roku 1834 materiału, w tym: a) żwiru naturalnego (arfowanego) oraz sztucznego (szabru), b) do wyboru żwiru naturalnego oraz sztucznego, c) tłuczenia pozostałego z dawnych dostaw kamieni. KRSWDiOśP zastrzegała zarazem sobie możliwość zwiększenia względnie zmniejszenia o 1/3 ilości zamawianych dostaw i prac.  

           W konkluzji trzeba stwierdzić, iż  Komisja Rządowa Spraw Wewnętrznych, Duchownych i Oświecenia Publicznego przy zamówieniach materiałów potrzebnych do konserwacji dróg bitych w Królestwie Polskim najczęściej nie robiła różnicy, czy będzie do nich użyty żwir naturalny czy sztuczny (szaber). Należy zatem założyć, iż rozwiązanie zastosowane w roku 1833/1834 w odniesieni do województwa mazowieckiego było także stosowane i w innych latach zarówno na tym, jak i na innych terenach Królestwa Polskiego epoki paskiewiczowksiej."

Copyright Marek Rutkowski

.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura