W ostatnim dniu kampanii wyborczej Donald Tusk podpisał 10 zobowiązań partii, po wygranych wyborach. Są to kolejno:
1. Przyspieszymy i wykorzystamy wzrost gospodarczy
2. Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty
3. Wybudujemy nowoczesną sieć autostrad, dróg ekspresowych, mostów i obwodnic
4. Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej i zlikwidujemy NFZ
5. Uprościmy podatki - wprowadzimy podatek liniowy z ulgą prorodzinną, zlikwidujemy ponad 200 opłat urzędowych
6. Przyspieszymy budowę stadionów na Euro 2012
7. Szybko wypełnimy naszą misję w Iraku
8. Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu i inwestować w Polsce
9. Podniesiemy poziom edukacji i upowszechnimy Internet
10. Podejmiemy rzeczywistą walkę z korupcją.
Nawet dziecko juz teraz wie że te obietnice to były gruszki na wierzbie. Czy wszystko można wytłumaczyć kryzysem? Dodajmy do osiągnięć rządu Donalda Tuska również to, że w ciągu roku rząd nie przyjął żadnej ustawy antykryzysowej (ustawę o zwiększeniu kwoty bezpiecznej w bankach do ok. 50 000 Euro została wymuszona przez samych zainteresowanych) . Tak więc wychodzenie z kryzysu znajduje się wciąż w wirtualnych planach, projektach, koncepcjach itp. tego rządu. Podstawy ekonomii i lekcja historii uczą, że zaniedbania w teraźniejszości spiętrzają trudności, wydłużają a niekiedy wręcz uniemożliwiają realizację celów w przyszłości nie wspominając już o zwiększonych kosztach. Chyba że liczymy na cud…


Komentarze
Pokaż komentarze