Tadeo Tadeo
357
BLOG

ABW weszła do poselskich pokoi 3 godziny po katastrofie...

Tadeo Tadeo Rozmaitości Obserwuj notkę 33

 Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w kilka godzin po tragicznym wypadku pod Smoleńskiem weszli do pokoi zmarłych parlamentarzystów w Domu Poselskim. Agenci zabezpieczali rzeczy osobiste, aby pobrać z nich materiał do badań DNA - informuje na swoich stronach internetowych dziennik "Rzeczpospolita". 


"Rzeczpospolita" twierdzi, że ABW weszła do hotelu po godzinie 12.00, czyli w około trzy godziny po tragedii. Zdaniem dziennika, funkcjonariusze mieli zgodę marszałka sejmu Bronisława Komorowskiego. 

Agentom przy zabezpieczeniu np. szczoteczek do zębów albo grzebieni towarzyszyli pracownicy Domu Poselskiego. O akcji nie wiedziały rodziny ofiar - bliscy zostali o tym poinformowani dwa dni później, 12 kwietnia. 

Materiały genetyczny zostały przekazane 12 kwietnia Rosjanom, aby umożliwić identyfikację ofiar. 

W felietonie dla Wirtualnej Polski prof. Jadwiga Staniszkis napisała, że w cztery godziny po tragedii włamano się do domu Aleksandra Szczygły (miał zginąć laptop) i domu Zbigniewa Wassermanna, a także przeszukano szuflady Janusza Kurtyki. Prof. Staniszkis zastrzega, że są to informacje z drugiej ręki i nie jest pewna, czy to prawda. 

Dziennikarze Wirtualnej Polski ustalili jednak, że nikt nie zgłosił tych incydentów na policji. Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji napisał w oświadczeniu, że fakty takie nie miały miejsca. 

ABW - jak pisze "Rzeczpospolita" - zaprzeczyła, by agenci wchodzili do mieszkań Szczygły, Wassermanna i Kurtyki, by zabezpieczyć tam próbki materiału DNA.

 

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,ABW-tuz-po-tragedii-przeszukala-pokoje-zmarlych-poslow,wid,12201138,wiadomosc_prasa.html

 

Szanowni Państwo, w jaki sposób ABW 3 godziny po tragedii wiedziała czyje DNA będzie potrzebne? W tym czasie nie było jeszcze dokładanie wiadomo kto zginął i w jakim stanie są ciała ofiar. Dlaczego więc ABW uznała że potrzebne będą próbki DNA  posłów zamieszkujących hotel poselski a nie udali się do rodzinnych domów tych posłów, którzy zginęli a nie mieszkali w domu poselskim?        

Dlaczego nie pobierali DNA z pokoi posłów PO, SLD czy PSL?                                        

A czy szczoteczka do zębów w łazience musi należeć do posła?                             

Poza tym 3 godziny  po katastrofie to nikt jeszcze nie myślał o DNA. Dlaczego nie poczekano z tym na zgodę rodzin, komu i dlaczego było z tym tak spieszno. Identyfikacja za pomocą DNA była robiona dopiero kilka dni później. 

Ponadto od strony prawnej budzi wątpliwości wydanie przez B. Komorowskiego polecenia ABW do wkroczenia do w/w pokoi posłów. Taką dyspozycję może wydać jedynie prokurator a nie Marszałek Sejmu - Prezydent RP.
Pamiętacie Państwo ile słów krytyki w sprawie dot. Pani Blidy skierowano pod adresem ś.p. L. Kaczyńskiego, za jego zainteresowanie sprawą P. Blidy i ewentualne naciski na ABW - wtedy PO bardzo to krytykowała, a teraz..... Marszałek Sejmu z PO wydaje polecenie ABW do przeszukania pokoi posłów bez zgody prokuratury. Przepisy prawne milczą na temat takiej kompetencji Marszałka Sejmu.                        

Dodam jeszcze że pomiędzy wydaniem polecenia a wykonaniem mija pewien czas (zorganizowanie grupy, dojazd).  O której godzinie ABW dostało polecenie?. Musiało to być dużo wcześniej czyli być może nawet wtedy gdy nikt jeszcze nie był z nas pewny, czy wszyscy zginęli (o ile dobrze pamiętam informacja o 3 żyjących pasażerach pojawiła się pomiędzy godz. 10 a 11).      

Szczyt prymitywizmu szczególnie jeśli chodzi o uzasadnienie takich działań.   

Tadeo
O mnie Tadeo

Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us <

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (33)

Inne tematy w dziale Rozmaitości