Zamówiłem serwis naprawy zmywarki Whirlpool-stary model..
Co jest pyta odbierający moje zgłoszenie.
Wyłącznik ON/OF nie działa-odpowiadam .
Przyjęto zgłoszenie-OK!
Przyjechał specjonalistyk' i pyta co jest.
Odpowiadam, że wyłącznik ON/OF nie działa.
Powykręcał 8 szt wkrętów, posmotrił' , następnie pozakręcał, śrubokręt schował skąd wyjął . wyjął kasę fiskalną i wyrzekł:
Wyłacznik ON/OF-. spalony"? wyrzekł łaskawie onże--250 zeta się należy..
Wymienić cza"!-stwierdził, ale wymiana potrwa ok. 3 miesiące i nastąpią następne opłaty za naprawę: diagnoza 250 zeta +naprawa z wymianą wyłącznika- także 250 zeta + koszt wyłącznika 200zeta.
Liczę, dodaje i odejmuje, a w konsekwencji kupiłem nową zrywarkę!!!!!!!!
Oto tak wygląda dzisiaj usługa serwisowa:
-przejeżdża diagnostyk ze śrubokrętem i kasą fiskalną.
-a za nim dopiero (w drugim etapie) specjalista również z kasą fiskalną!!!!!!!!!!!!
Nowo śmieszne Horrendum serwisowe!
A tak niedawno zgłaszałem usterkę- przejeżdżał specjalista , wymieniał co trzeba i pozostawiał sprawne urządzenie! inkasując diagnozę, koszt wymiany części i naprawę w jednym!


Komentarze
Pokaż komentarze (5)