26 obserwujących
464 notki
541k odsłon
  2263   0

Plujcie na prezydenta - można!

Sąd Okręgowy w Nowej Soli ułaskawił młodą kobietę, która w czasie trwania kampanii wyborczej, podczas wiecu urzędującego prezydenta, darła się na całe gardło: " je**ć Dudę". Kobieta została oskarżona o obrazę urzędującego prezydenta. Fakt ten Sąd Okręgowy w Nowej Soli zbył jako ważący tyle, co funt kłaków i skupił się na okolicznościach zatrzymania dziewczyny przez policję i doprowadzenia jej przed obliczę Temidy. Sąd, o którym mowa, zasądził także odszkodowanie dla j****cej Dudę, które to ma wypłacić policja z Nowej Soli.

I co państwo na to? Gdyby w Polsce, tak jak w Stanach Zjednoczonych, obowiązywało prawo opierające się na precedensach już dziś każdy chłystek mógłby werbalnie  j**ać prezydenta w sposób dowolnie perwersyjny. Ów niezrozumiały wyrok staram się w jakiś sposób racjonalizować, ale jedyne, co  przychodzi mi do głowy to sytuacja, w której oskarżona była dziewczęciem tak pięknym i zniewalającym, że sędzia najzwyczajniej zgłupiał na jej punkcie i poprzez wydanie tak kuriozalnego wyroku, postanowił z uroczego niebożęcia uczynić swoją flamę. Co jednak, jeśli sędzią była kobietą?

Ubolewam, że sąd Najjaśniejszej Rzeczypospolitej nie pokusił się o wydestylowanie jakiejś uniwersalnej formuły, według której można by jednoznacznie zdecydować, że formuła je*ać prezydenta obrazą głowy państwa nie jest ale przykładowo  pie**olć prezydenta obrazą taką już jak najbardziej jest. Ciekawią mnie także okoliczności, czy jeśli jestem w tłumie mogę sobie pozwolić na najbardziej ordynarne okrzyki w stosunku do głowy państwa, a gdy w nim nie jestem, muszę siedzieć cicho. Przydało by się jeszcze obok solidne, prawne uzasadnienie. Jednak, jak mniemam, takiego uzasadnienia, jaki i całej reszty doczekam się tak jak skazania Tuska na długoletnie więzienie.

A całkiem poważnie - sędzia wydał taki wyrok, po pierwsze, bo mógł, po drugie,  jeśli nie należy do Justicii, to z pewnością rządu i prezydenta nienawidzi w sposób podobny jak sędzia Tuleja albo Łączkowski, a po trzecie, i najważniejsze, wie, że za tak skandaliczny wyrok włos mu z głowy nie spadnie. Takie chwile, takie momenty konstatacji, powodują, że co prawda przez krótki czas, ale jednak, żałuję, że nie żyję w państwie autorytarnym.

Stoję, jak żona marynarza na brzegu morza polityki i z nadzieją wypatruję okrętu skutecznej reformy polskiego sądownictwa. Obawiam się jednak, że mogę sobie wypatrzeć oczy.

Lubię to! Skomentuj107 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka