frank_drebin frank_drebin
82
BLOG

Jak Maziarski swemu "Newsweekowi" w stopę

frank_drebin frank_drebin Polityka Obserwuj notkę 8

strzelił. W salonie okołoczerskim nastąpiła mała awanturka. Magdalena Środa pokręciła wszystko i zarzuciła "Newsweekowi", że za życia zaatakował Kapuścińskiego, że był TW, itp.:

"I nie miał chyba tylko na myśli "teczkowych" sensacji, ujawnionych przez "Newsweek", gdzie dowodzono, że "podpisywał", był "agentem" itp. Przeszedł przez to w cichości i pokorze, choć wielka szkoda, że nie wykorzystał tego do podjęcia publicznej debaty, do napisania jakiegoś ważnego tekstu."

wyborcza.pl/1,76842,7619107,Tego_sie_nie_robi_.html

Na co naczelny "N" Maziarski straszliwe się wystraszył, że go jeszcze na salonach okołoczerskich wyklną, wysmażył sprostowanie do "GW" i ....... strzelił sobie i swej gazecie w stopę. Otóż jednym z koronnych argumentów Maziarskiego jest, że nigdzie w tekście "N" nie nazwał Kapuścinskiego agentem:

"I wówczas też nie dowodziliśmy, że Kapuściński był agentem - słowo "agent" nie padło ani razu."

wyborcza.pl/1,76842,7638433,Tego_sie_nie_robi__List_do_redakcji.html

I taką oto nagłą dbałość o to jakiego słowa UŻYTO lub NIE przejawia naczelny gazety, która na okładkę wywaliła tekst: "Jarosław Kaczyński: są haki na Sikorskiego". Tekst ten miał  "zareklamować" niedawny głośny wywiad Kaczyńskiego dla "N" gdzie wspomniał on iż są epizody z życia Sikorskiego, które mogą go eliminować jako kandydata  na prezydenta. Otóż Kaczyński też w tym wywiadzie NIGDZIE nie użył słowa haki, które ma bardzo ujemną konotację. Nie przeszkodziło to jakoś "N" jednak w usta mu je włożyć na okładce - a dalej jak się potoczylo wszyscy pamiętamy. Więc co Panie Maziarski od kiedy to Pan się taki czuły zrobił na punkcie KAŻDEGO słowa napisanego w gazecie, którą Pan kieruje ? Czuły określiłbym do bólu, co do jednego wyrazu ?

Wyjścia są dwa.

1. Maziarski broniąc się rozpaczliwie przed anatemą salonu okołoczerskiego rżnie zwyczajnie teraz głupa udając purystę językowego i ciskając się o zarzut o użycie słowa "agent".

2. Maziarski jeśli jest taki purysta językowy dbający o każde słowo nie panuje nad tym co publikuje jego gazeta jeśli dopuścił do takiej manipulacji jak wyżej. Co powinno dać do myślenia koncernowi zatrudniającemu go na stanowisku redaktora naczelnego "N".

Zwykle cyniczny i wredny, szukający dziury w całym ;)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka