Nie wiem czemu ten artykuł nie ma opisu artykuł sposonsorowany. Niby nic artykuł o tym, że być może polskie ministerstwa przejdą na leasing samochodów. Niby nadal nic oprócz jednego "szczegółu" jako ekspert od tej tematyki wypowiadający się o tym jak najbardziej pochlebnie występuje prezes firmy jak najżywotniej zainteresowanej takimi rozwiązaniami:
"Pomysł chwalą eksperci. - Widzę same plusy takiego rozwiązania. Moi koledzy z branży w Wielkiej Brytanii, Belgii albo Hiszpanii już od dawna wynajmują samochody sferze budżetowej. W Wielkiej Brytanii w leasing brane są nawet radiowozy policyjne - przekonuje Leszek Pomorski, prezes ING Car Lease (jeden z liderów na polskim rynku leasingowym)."
wyborcza.biz/biznes/1,101562,7682373,Ministerstwa_pozegnaja_sie_z_wlasnymi_samochodami_.html
Niejaki Konrad Niklewicz wstydu nie ma posiłkując się takim "ekspertem" ? Ma swych czytelników za idiotów ? Chyba ma bo kwiatków w tym artykule jest więcej. Na przykład.
"Takie rozwiązanie przenosi na firmę zewnętrzną koszty zarządzania flotą, takie jak ubezpieczenia czy likwidacja szkód komunikacyjnych - podkreśla Wewiór. - Chcemy ogłosić przetarg na 17-18 aut jak najszybciej. Możliwe, że w ciągu miesiąca albo dwóch"
To niby co ? Firma wynajmująca weźmie na siebie koszty ubezpieczenia i dołoży do interesu ? Nie Panie Wiewiór i Niklewicz. Zapłaci to ubezpieczenie a jego kosztami obciąży wynajmującego + weźmie za to prowizję. Likwidację szkody też załatwi pracownik firmy wynajmującej + prowizja za tę czynność a za wszystko zapłaci wynajmujący.
Samochody będą stały niby pod tzw. chmurką i nie będą naprawiane i serwisowane ?
"Przy zastosowaniu leasingu tzw. full service, koszty spadają, bo resort nie będzie już musiał zatrudniać osób do obsługi, własnych garaży i warsztatów."
Będą stały w garażach i będą naprawiane i serwisowane. I tu tak samo firma leasingująca nie dołoży do interesu ze swojej kasy. Zapłaci za garażowanie, naprawy i serwis a kosztami obciąży wynajmującego + weźmie za to prowizję.
Ktoś musi też prowadzić te samochody. Wylecą być może z roboty kierowcy z ministerstw (chociaż to akurat nie takie pewne) jednak ktoś tym kierowcą będzie. Zatrudni go leasingujący i jw. Koszty zatrudnienia na wynajmującego + prowizja.
Osobną sprawą jest w ogóle potrzeba istnienia tzw. samochodów służbowych. Jednak nie o tym ten post. A i Niklewicz sam ani zająknął się w tym artykule nazwijmy go po imieniu sponsorowanym na ten temat.
Inne tematy w dziale Polityka