Słynny "dziki kraj". Jak wybuchła afera po jego wywiadzie na Florydzie tłumaczył się, że wcale mu o Polskę nie chodziło tylko głównie o podejście do golfa w Polsce:
"Padły słowa "o dzikim kraju", ale słowa te dotyczyły golfa i braku akceptacji dla tego sportu, a nie Polski jako kraju. Sformułowanie to, kontekstowo nawiązywało też do Polski - tej z polityką haków i oszczerstw w tle."
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7608726,Drzewiecki_sie_broni__Material_w_TVN_byl_zmontowany.html
To czemu teraz przeprasza ?:
"- Bardzo żałuję, że taki fakt miał miejsce. Nigdy nie uważałem, że Polska jest dzikim krajem, bo jestem patriotą i kocham Polskę. Wszystkich, którzy poczuli się urażeni, przepraszam - powtarzał kilka razy."
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7723576,_Zaluje____przepraszam____to_nie_tak_mialo_byc___Drzewiecki.html
No i największy kwiatek:
"To była rozmowa, która nigdy nie miała się ukazać; rozmawiałem z dziennikarzem, z którym miałem tylko rozmawiać na temat golfa - tłumaczył się były minister."
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7723576,_Zaluje____przepraszam____to_nie_tak_mialo_byc___Drzewiecki.html
A wcześniej:
"Drzewicki pisze także: "Wywiad miał być autoryzowany i nadany w lokalnej internetowej telewizji polonijnej - ukazał się w TVN-ie, w okrojonej formie wypaczającej sens mojej wypowiedzi."
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7608726,Drzewiecki_sie_broni__Material_w_TVN_byl_zmontowany.html
Czyli raz sobie tylko gawędzi z jakimś dziennikarzem o golfie. No każdy ma prawo sobie taką gawędę uciąć. A teraz nagle sobie "przypomniał", że jednak materiał był nagrany w celu emisji.
A swoją drogą, czy w USA obowiązuje coś takiego jak autoryzacja ? ;)
Inne tematy w dziale Polityka