frank_drebin frank_drebin
49
BLOG

Wawel, czyli do czegoś trzeba było się przyczepić.

frank_drebin frank_drebin Polityka Obserwuj notkę 2

Półfikcja oparta na faktach:
Sobota, niedziela, poniedziałek to było za dużo dla medialnych hien z saloniku (saloniku w sensie Łysiakowskim) oraz ich aŁtorytetuff – aż trzy dni. Trzy dni odwyku od ich ulubionego zajęcia, czyli walenia w kurdupla i kartofla oraz ciemnogrodzką partię. Trzy dni udawanego żalu zionącego hipokryzją, fałszem i obłudą. W końcu nie są aż tak dobrymi aktorami. Są tylko funkcjonariuszami oddelegowanymi na odcinek medialny kierowanymi przez swych oficerów prowadzących upssss redaktorów naczelnych. Ile razy można sobie zakraplać specyfik wywołujący łzy ? Jeszcze mogłoby im to „biedaczynom” na oczy zaszkodzić. Wtorek uczucie ulgi przebiegło wszystkie redakcje od GW po RadioZet, od POlityki po POlsat, od Newsweeka po TVN, od Onetu po WP.
JEST SIĘ DO CZEGO PRZYCZEPIĆ ZACZYNAMY AKCJĘ WAWEL A WŁAŚCIWIE ANTYWAWEL.
Komputery w redakcjach zaczęły się grzać od pracy. Internet prawie się zawiesił od zakładania grup protestujących przeciwko Wawelowi na facebooku i wpisywania komentarzy na forach internetowych. AŁtorytety też już wiedziały co mają mówić i czekały w gotowości na pierwsze telefony od zaprzyjaźnionych redakcji proszących je o jedynie słuszny komentarz.
 
Bez fikcji:
A ja wam powiem, że gdyby nie chowano śp. Lecha Kaczyńskiego na Wawelu to przyczepiliby się do czegokolwiek. Koloru trumny, trasy przejazdu konduktu, tego że chowa się śp. Prezydenta razem z Małżonką a nie samego, ustawienia gości na trybunie, listy gości, ułożenia flagi na trumnie, szybkości przejazdu konduktu, tego że śp. Prezydent jest chowany z ceremoniałem wojskowym, itp., itd. W końcu człowiek uzależniony i uważający iż jego uzależnienie czyni go lepszym od ciemnogrodu w moherze długo nie wytrzymuje bez swojego „narkotyku”. Czegoś by się więc hieny uczepiły bądźcie spokojni w końcu za to im płacą …
 
Na marginesie:
Wyjątkowe …….stwo według mnie popełniła GW oficjalnie gromiąca anonimowość w internecie, która podpisując swój komentarz o Wawelu (w wersji papierowej też) ukryła się za „nickiem” „Redakcja Gazety Wyborczej”. Nie znalazł się nikt odważny wśród tej JelYty z ul. Czerskiej, który podpisałby się pod tym komentarzem imieniem i nazwiskiem. Świadczy to i poziomie tego komentarza i o odwadze cywilnej jego autora/ rów.
 

Zwykle cyniczny i wredny, szukający dziury w całym ;)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka