możemy tylko na siebie. Żadne NATO, eurokołchozy, itp. majaczenia jak to już po wieki jesteśmy chronieni i usadowieni jak pączek w maśle nie powinny już trafić do nikogo kto ma dwie fałdy pod sufitem. Pokazała to dobitnie lista nieobecności wielkich a raczej małych tego świata, którzy nie byli na pogrzebie śp. Lecha Kaczyńskiego i jego Małżonki. Tak się składa, że byli wśród nich główni macherzy kręcący obydwoma upadającymi interesami nazywającymi się NATO i UE. Byle pretekst, byle pierdoła wystarczył i już mogli z radością pograć sobie w golfa lub oddać się innym ulubionym rozrywkom i odwołać "zbolałymi" głosami swój przyjazd. Odwołać bo musieliby leciec parę godzin dłużej lub co za "poświęcenie" może nawet samochodem pojechać ? Przyznajcie, że to wielkie poświęcenie i nieomal męczeństwo lecieć sobie parę godzin dłużej takim Air Force One lub jechać sobie wypasioną limuzynką. No i do tego niedziela stracona na jakiś durny pogrzeb. To pokazało nam nasze miejsce, ale także i to że możemy liczyć WYŁĄCZNIE na siebie. Sądzicie, że ludzie o takiej mentalności jaką opisałem powyżej wyślą w naszej obronie swoich żołnierzy gdyby nas ktoś zaatakował lub że staną za nami murem obojętne w jakiej sprawie w tej jakże "jednolitej" i tak "wzmocnionej" traktatem lEsbońskim UE ? Polska zapytają a co tam się stalo i gdzie to w ogóle jest ? A potem pierdną, bekną, przewrócą się na drugi bok i pójdą dalej spać obojętne jaką by wieść o tym co się u nas dzieje w środku nocy usłyszeli. Całe stada lemingów umysłowych nadają nam w mediach bajki o tym jak to już właściwie nawet armia nam niepotrzebna bo NATO nas ochroni i że właściwie możemy spokojnie zasnąć na ciepłym łonie UE bo tam sami przyjaciele, szczęśliwośc i jedność. Jedno zdarzenie pokazało, że to wszystko g..... prawda. Jak sami o siebie nie zadbamy to nikt nawet w nosie nie podłubie w naszej sprawie. Ciekawe kiedy to dotrze do naszych męzyków stanu ?
Inne tematy w dziale Polityka