No bo jak to może być. Lech Kaczyński nareszcie nie żyje a jeden z wynoszonych na świeckie ołtarze przez ul. Czerską "męczenników" ma nadal przez tego kurdupla i kartofla sprawę w sądzie.
To niespotykane faceta trzeba uniewinnić i w ogóle najlepiej mu odszkodowanie za straty moralne dać. A tu smieją mu zarzuty podtrzymywać.
Najrozkoszniejsze jest na dole zalinkowanego artykułu w końcu już można lemingiom przypominać kim naprawdę był Kaczyński:
"Polecamy: Ilu internautów "k..as" wysłał do prezydenta? "
A swoją drogą GW jeszcze nie zbiera podpisów pd listem otwartym w sprawie wyniesienia na ołtarze Huberta H. ?



Komentarze
Pokaż komentarze (5)