To znaczy co jak twierdzi salonik przed wyborami w roku 2005 Polacy mam rozumieć byli doskonale jednomyślni i niepodzieleni ? Pili ten sam gatunek mleka, głosowali wyłącznie na jedną partię, kupowali i czytali wyłącznie jedną gazetę, oglądali jedną telewizję, jeździli tylko jednym modelem samochodu, mieli wszyscy taki sam światopogląd, jeździli na wakacje tylko do jednego kurortu, kibicowali w każdej dziedzinie sportu jednemu klubowi i zawodnikowi, itp., itd ? I dopiero przyszli straszliwi jeszcze wtedy Kaczyńscy i podzielili Polaków ? Przedtem niby Polacy nie mieli różnych poglądów politycznych, różnych wizji przyszłości kraju, różnych marzeń i celów życiowych i wymieniać można jeszcze długo ? I te duperele o dzieleniu nadaje ten sam salonik, który kwiczy wręcz oficjalnie za różnorodnością w każdej dziedzinie i załamuje ręce nad tym jakim to my jesteśmy zaściankowym bo homogenicznym społeczeństwem. Nadaje to ten sam salonik, którego świeckim bożkiem jest tzw. MultiKulti. Niech więc ten salonik i jego wyznawcy przestaną robić ludziom wodę z mózgów używając zamiast słowa różnorodność słowa o złej konotacji czyli dzielenie.
Inne tematy w dziale Polityka