ma sklerozę. Dziś wywaliła w GW (bo gdzie by indziej) "komentarz":
wyborcza.pl/1,76842,7944619,Hiszpanskie_mrzonki.html
Gdzie pisze:
"Pamiętam, że Lech Wałęsa, który nigdy nie trzyma języka na wodzy, miał żelazną zasadę: jak krytykować prezydenta, to tylko w polskiej prasie."
To ja Stokrotce naszego salonowego "dziennikarstwa" służę linkami:
I to by było na tyle na temat rzekomych " żelaznych" zasad Wałęsy i wybiórczej (na łamach Gazety Wybiórczej to częste) "pamięci" Olejnik.
No jednak najlepszy smaczek jest tu:
"Jarosław Kaczyński rozpoczął kampanię. Atakuje rząd za to, że mało wie na temat katastrofy smoleńskiej."
A już za chwilę to co powyżej, czyli:
"Pamiętam, że Lech Wałęsa, który nigdy nie trzyma języka na wodzy, miał żelazną zasadę: jak krytykować prezydenta, to tylko w polskiej prasie."
Czyli Stokrotka zaczyna od żalów, że Kaczyński śmie krytykować w zagranicznej prasie rząd by zaraz przypomnieć w kontrze, że Wałęsa to taki nie był jak Kaczyński bo (rzekomo) nie krytykował prezydenta w jw.
Nie wiem, czy ktoś kto jak Olejnik nie odróżnia rządu od prezydenta powinien w ogóle słowo o polityce napisać gdziekolwiek ......
Inne tematy w dziale Polityka