Co to jest Syndrom Sztokholmski chyba nie muszę tłumaczyć. Z dzisiejszego artykułu w Rzepie na temat mysliwskich pasji Komorowskiego wyłania się ciekawy obraz. Obraz kogoś kto zbratał się błyskawicznie bo już w 1990 r. ze swymi może nie prześladowcami jednak na pewno z ludźmi stojącymi jeszcze niedawno po drugiej stronie barykady. Zaczął polować w 1990 r. jak został wiceszefem MON. Wspomagali go w tym dzielnie wojskowi, którzy w owym czasie jak jeden pochodzili jeszcze ze starego naboru komunistycznego w złym tego określenia znaczeniu. Przypominam rok 1990. Komorowski niedawny opozycjonista brata się z wojskowymi, którzy rok, czy dwa wcześniej jakby im kazano to karnie wprowadzili by kolejny stan wojenny a Bronka posadzili znowu w internacie. Czyż to nie przykład swego rodzaju Syndromu Sztokholmskiego ? Tym razem w wersji myśliwskiej ?
Fragmentów z artykułu ani linka nie będzie bo Rzepa straszy za cokolwiek ostrymi sankcjami:
"Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie."
Jednak łatwo go znaleźć w Rzepie.Polecam lekturę.
Inne tematy w dziale Polityka