Mnie najbardziej rozluźniła „metodologia” monitoringu:
Czytamy tam min.:
„3. Każdy materiał analizowany jest przez dwoje badaczy. W przypadku zaistnienia rozbieżności w ocenie, badacze konsultują się ze sobą w celu przeanalizowania przyczyn rozbieżności i ujednolicenia oceny. Gdy rozbieżności nie daje się usunąć, materiał konsultowany jest z innymi członkami zespołu monitorującego. Jednocześnie każdy członek zespołu monitorującego może zgłosić zastrzeżenia do oceny sposobu prezentacji kandydata w danym materiale, które dyskutowane są na cotygodniowych zebraniach zespołu.”
Czyli znając afiliacje partyjne i towarzyskie Fundacji Batorego najpierw dwoje badaczy nieprzychylnych TVP i Kaczyńskiemu ocenia dany materiał. Jak są rozbieżności to są konsultacje z resztą badaczy nieprzychylnych Kaczyńskiemu i TVP. A na cotygodniowej egzekutywie obiektywny do bólu Wojciech Mazowiecki wprowadza "delikatne" poprawki. A wyniki z radością ogłasza Gazeta Wyborcza ;)
takiesobie.salon24.pl/195733,wojciech-mazowiecki-monitoruje-tvp
Inne tematy w dziale Polityka