0 obserwujących
52 notki
14k odsłon
  258   0

Degrengolada państwa z mokrej dykty i spleśniałego kartonu

Najpierw w Raszynie wiezie się babcię z udarem w bagażniku prywatnego auta (kombi, więc na szczęście nie na "Popiełuszkę") do bazy LPR bo nie ma karetki. Potem wypadek tramwajowy w Warszawie, karetek nie ma, ranni są opatrywani przez strażaków i przechowywani w namiotach do czasu przyjazdu ratowników. A gdzie są karetki? A jeżdżą sobie po kraju próbując znaleźć miejsce dla chorego bo łóżka w szpitalach są tylko teoretyczne. Bo jako meble owszem, stoją, ale obsługi medycznej dla nich nie ma. Ile takich sytuacji jest w skali kraju? Nikt nie wie, bo policzyć się tego zwyczajnie nie da. Kilka lat temu z mównicy sejmowej kazano medykom wyjechać jak im źle no to posłuchali w części i mamy co mamy. Dziś w Polsce nie można zachorować, a już na pewno na nic poważniejszego bo to realnie grozi śmiercią. Coś co niedawno było rutynowym zabiegiem dziś jest nieosiągalne bo jak przyznał Karczewski nie testowano przylatujących z UK bo słupki a i tak z chorymi nie byłoby co zrobić, więc niech idą w Polskę. Dziś zbieramy efekty i kompletny rozkład służby zdrowia. Reżim usiłuje przykryć to a to Giertychem, a to Tuskiem na którego zawsze można zwalić niczym w podrzędnym pornosie.

Lubię to! Skomentuj19 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale