Pod notką o plackach ziemniaczanych Żona Lota napisała, że lepszym warzywem, niż ziemniaki, jest cukinia.
Ja do cukinii podejście miałam sceptyczne - taki ogórek, tylko nie pachnie aż tak ładnie ...
No, ale w środku dnia pojechałam do Tesco na zakupy, a tam - jak na złość - wdzięczą się do mnie cukinie. Takie średniej wielkości, podobno najlepsze na placki! A ja na ten rodzaj reklamy, szeptanej, jestem najmniej odporna ...
Jak ta sroka - MUSIAŁAM kupić cukinie! A ponieważ Boh trojcu liubit, tę właśnie liczbę wybrałam.
Jak się okazało - najsłuszniej w świecie, ponieważ niejaka www.wegetarianka.blox.pl poleca placki właśnie z takiej ilości cukinii, a któż mógłby się znać na cukinii lepiej, niż wegetarianka?
Zgodnie z jej przepisem dwie cukinie starłam na tarce o grubych oczkach, ale - ponieważ nie byłabym sobą, gdybym nie postarała się przepisu zmodyfikować - trzecią starłam na tarce o oczkach najdrobniejszych. Zgodnie z zaleceniem, posypałam masę solą, ale najpierw starannie wymieszałam ją w misce, a dopiero później wyłożyłam na tarkę o drobnych oczkach, gdzie ociekała sobie spokojnie przez mniej więcej godzinę. Po tym czasie dodałam do masy nie 6, jak zaleca wegetarianka, a 2 łyżki mąki (okazało się po pierwszej partii, że to za mało, więc do reszty masy dodałam jeszcze jedną łyżke mąki i to okazało się w sam raz), nie jedno, a 2 jajka, drobniutko pokrojoną cebulę oraz pieprz. Soli już nie dodawałam - wyszłam z założenia, że posolona masa będzie dostatecznie słona, i miałam rację.
Usmażyłam jak placki ziemniaczane, starając się robić małe - na dużą patelnię weszło ich 7 (to dziwne, ale placków zawsze mi wychodzi 7, tak samo jak kotletów mielonych ....).
Usmażyłam na kolor brązowy, są więc brzydsze, niż placki wegetarianki.
Oczywiście, po usmażeniu każdą partię (były trzy) układałam na papierowym ręczniku, aby osączyć je z tłuszczu.
Uwagi: cukinie, zgodnie z deklaracją Żony Lota (przynajmniej te moje, z Tesco), są bardzo wodniste, więc "wysalanie" wydaje mi się konieczne. Na trzy średniej wielkości cukinie wystarczą 3 łyżki mąki, i w związku z "soleniem sitkowym" dosalanie masy uważam za przeciwwskazane. Następnym razem wszystkie cukinie zetrę na tarce jarzynowej - tak idzie o wiele łatwiej, a placki i tak trzymają formę znakomicie.
Następnym razem dodam też, wzorem placków ziemniacznych, łyżkę kwaśnej śmietany.
P.s. Uważam, że ziemniaczane są lepsze - to jest największa pychota mojego dzieciństwa - ale te też są niezłe. Mają taki ... wiosenny, świeży - posmak ....
P.s. 2 - Cukinie w Tesco dziś kosztowały 3,49 zł/kg, więc cena jest więcej, niż przyzwoita.




Komentarze
Pokaż komentarze (17)