Dziś piątek, więc ... oczywiście ryba. Zrobię paluszki, ponieważ od dawna ich nie robiłam, a są smaczne ;D
Składniki: filety z ryby morskiej - miruna, mintaj, dorsz, sola - ok. 20 dag na osobę (mrożone należy wcześniej rozmrozić, najlepiej w lodówce), suszone ziła: pietruszka, szczypiorek, koperek, bułka tarta, sól, pieprz, olej.
Wykonanie: filety pokroić poprzecznie w paski o grubości 4-5 cm. Bułkę wymieszać z przyprawami, każdy kawałek ryby obtoczyć w bułce, nadmiar strząsnąć, następnie smażyć na średnim ogniu, z obu stron, do zrumienienia. Wykładać na ręcznik papierowy.
Proponuję podać z pure ziemniaczano-cebulowym: na trzy średniej wielkości ziemniaki bierzemy jedną, niezbyt dużą, cebulę, obraną i pokrojoną w grube plastry. Po ugotowaniu dokładnie odlać wodę, a następnie jeszcze ją odparować, często potrząsając; na końcu ubić tłuczkiem.
Jako dodatek proponuję ogórki kiszone (jeśli komuś zostało z ubiegłorocznych zapasów - ja niestety swoje zużyłam), lub ogórki małosolne, jeśli ktoś zdąył wcześniej zakisić. Ewentualnie kiszoną kapustę.
P.s. Oczywiście, paluszki rybne można kupić gotowe, i na pewno będą smaczne, ale jednak droższe, niż przygotowane samemu. Poza tym - nie każdy producent podaje, z jakiej ryby zrobił paluszki, a ja np. bardzo nie lubię pangi. No, i zawsze zagdką jest skład panierki - bywa tak smakowita, że aż podejrzana ;D




Komentarze
Pokaż komentarze