Przyznam szczerze i uczciwie - desery nie są moją najmocniejszą stronę. Mam kilka wypróbowanych ciast, które robię na okrągło, zmieniając nadzienia, i niewiele więcej.
Do tych "niewiele więcej" należy deser "prawie jak tiramisu". Prawie, ponieważ nie dodaję do niego żadnego likieru. Przede wszystkim - nie będę przecież w rodzone dziecko pchać alkoholu, a po drugie - naprawę, nie widzę też takiej potrzeby ... Deser jest, moim zdaniem, równie smaczny bez likeru.
Składniki:2 małe lub jedno większe opakowanie serka mascarpone (w sumie ok. 40 dag), 5 żółtek ze sparzonych wrzątkiem sporych jaj, ok. 200 ml cukru (niecała szklanka), 1 opakowanie podłużnych biszkoptów, szklanka mocnej kawy (może być rozpuszczalna lub espresso), kakao gorzkie - ok. 1-2 łyżek. Można dodać enencję waniliową lub cukier waniliowy.
Przygotowanie:
Żółtka utrzeć z cukrem na puszstą pianę, następniie, małymi porcjami, dodawać serek.
kawę wlać do płaskiego naczynia, moczyć w niej biszkopty (krótko, bo szybko nasiąkają) i układać w kwadratowym lub prostokątnym naczyniu, najlepiej szkalnym, możliwie ciasno. Po ułożeniu jednej warstwy przykryć biszkopty masą serową, posypać kakao. W ten sposób układać kolejne warstwy. Na górze musi być masa serowa posypana kakao.
Tiramisu przykrywamy folią spożywczą i wstawiamy do lodówki co najmniej na kilka godzin.
Uwagi: większość przepisów zaleca używania cukru-pudru, i można tak zrobić, ale wydaje mi się, że kogel-mogel ukręcony ze zwykłym cukrem jest smaczniejszy. Widziała też przepisy, które proponują użycie żelatyny, i to jest prawdziwe kuriozum ...
Próbowałam przyrządzić deser ze zwykłego serka homogenizowanego (nie to, żeby jakaś skąpa była, ale ....), ale to już nie to ;(
Deser powinien w lodówce poleżeć co najmniej kilka godzin, a najlepiej jest przyrządzić go poprzedniego dnia - smaki przegryzą się wówczas apetycznie, a biszkopty prawie rozpłyną się w masie serowej.




Komentarze
Pokaż komentarze