Kuchennik Kuchennik
1125
BLOG

Paszteciki z ciasta francuskiego

Kuchennik Kuchennik Rozmaitości Obserwuj notkę 2

Często okazuje się, mimo reżimu oszczędnościowego, że zostało nam z obiadu mięso. Różnie - z pieczenia, gotowania, albo tak, jak mnie - ugotowałam wywar na zupę na kościach wieprzowych. Jasne, można z tego zrobić pierogi. Fantastyczna sprawa, ale dość pracochłonna, a teraz okres taki bardziej ... sprzątający, więc skąd wziąć czas na lepienie pierogów? Ale kupno opakowania ciasta franscuskiego (mrożonego) i przygotowanie farszu to co innego. Robi się to praktycznie samo, bez udziału naszej świadomości ;-D

Aha, ciasto francuskie jest po prostu nie do zrobienia we współczesnym domu, gdzie nie ma "zimnej kuchni", i to załatwia kwestię, czemu nie robię go sama ;-D

Składniki:

smalec z wędzonej słoniny lub, ostatecznie, boczku,

1 cebula,

około szklanki resztek mięsnych

2 szklanki kapusty kiszonej dobrej jakości, przesiekanej,

łyżka oliwy truflowej (niekoniecznie),

garść śliwek suszonych (lub wędzonych, jeśli ktoś ma),

garść grzybów suszonych,

jajko

3 listki laurowe, kilka ziaren ziela angielskiego, szczypta majeranku, szczypta mielonego kminku, pieprz,

opakowanie gotowego rozmrożonego ciasta francuskiego.

 

Sposób przygotowania:

Na patelni rozgrzać smalec, wrzucić posiekaną cebulę, zeszklić na żółto. Dodać kapustę, mięso i pozostałe składniki. Przykryć przykrywką, powoli doprowadzić do wrzenia, dusić pod przykryciem do miękkości. Następnie zdjąć przykrywkę i na średnim ogniu odparować nadmiar wody (jednocześnie mieszając i rozgniatając zawartość patelni, tak, aby rozdrobnić ją jak najbardziej. Jeśli to się nie uda, to masę należy przepuścić przez maszynkę albo usiekać nożem - ja jestem leniwa, więc staram się sprawę załatwić już na patelni. Gdy masa jest drobna i miękka oraz prawie sucha - usunąć przyprawy.

Ciasto pokroić na zgrabne kwadraty, w każy zawinąć odpowiedniej wielkości przestudzoną masę. Każdy pasztecik posmarować dokładnie rozkłóconym jajkiem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 stopni na 20 minut, po czym zwiększyć temperaturę do maksimum na dodatkowe 5 minut. Paszteciki powinny się ładnie zrumienić.

Aha - nie ma potrzeby nakłuwania ciasta. Nie wiem, skąd wziął się ten przesąd ....

 

Kuchennik
O mnie Kuchennik

Jestem skromna, zdolna i pełna poświęcenia.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości