Kuchennik Kuchennik
5199
BLOG

Wątróbka z jabłkami

Kuchennik Kuchennik Rozmaitości Obserwuj notkę 28

Ktoś, kto chce gotować smacznie i niedrogo, nie może zapominać o podrobach (przez masarzy zwanych dawniej "piątą ćwiartką"). Starożytni Rzymianie zajadali się pasztetami z języków wróbli, a i nasze ozory nie są bynajmniej tanie. Ale już wątróbka, móżdżek, nerki, serca, płuca, żołądki - są tanie albo bardzo tanie, a można z nich wyczarować zupełne cuda! I to naprawdę za grosze!

Naprawdę do tej pory nie poruszyłam kwestii podrobów?! Przecież to temat-rzeka! Kiedyś Państwu opowiem, jak mąż mąż, który NIENAWIDZI podrobów, zjadł mi cały, nieduży co prawda, rondelek gulaszu z żołądków drobiowych, bo nie wiedział, co to jest ... I jeszcze mi się dostało, że "jak zrobię coś NAPRAWDĘ dobrego, to oczywiście przed nim to chowam ....

Pisząc "wątróbka", mam na myśli wątrobę ptactwa - zwłaszcza kurzą czy indyczą. Wątroba kaczki czy gęsi, choć jeszcze smaczniejsze, są praktycznie niedostępne dla zwykłych śmiertelników z powodu ceny lub braków w zaopatrzeniu. Wątroba wieprzowa jest równie wdzięcznym produktem kulinarnym, ale robi się ją zupełnie inaczej - prawie jak kotlet schabowy).

Wątróbkę smaży się bardzo szybko, praktycznie jak befsztyki z polędwicy, i równie łatwo przytowuje. Można wię uznać, że wątróbka, to lustrzane odbicie polędwicy, jej druga, tańsza strona.

Potrzebujemy: olej lub smalec do smażenia, około 10-15 dag wątróbki na osobę, 1 duże, kwaśne jabłko na 4-5 porcji i 2 średnie cebule, sól i pieprz do smaku.

Wątróbkę można namoczyć w mleku na pół godziny przed smażeniem. Powoduje to, że wątróbka jest bledsza i napęczniała. Ja ten zabieg zastosowałam raz. Naprawdę się obejdzie!

Wątróbkę płuczemy, osączamy i czyścimy - gdyby się trafił woreczek żółciowy, wycinamy go, nie uszkadzając, bo inaczej mięso będzie gorzkie (woreczek żółciowy to małe, zielonkawe, obłe coś). Wycinamy też wszelki żyłki, zgrubienia i farfocle. Jabłka myjemy, kroimy na ósemki i usuwamy gniazda nasienne. Cebule kroimy w niezbyt cienkie plastry.

Na patelni rozgrzewamy tłuszcz, wrzucamy cebulę i smażymy, aż się zeszkli. Wtedy wrzucamy wątróbki (można je obtoczyć w mące) i jabłka, smażymy na średnim ogniu, niezbyt długo. Cała sztuka w tym, by wątróbka nie była surowa (niektórzy kucharze zalecają taką wątróbkę - dla mnie to fuj!), ale żeby też nie przesmażyć jej, bo zrobi się twarda. Najlepiej, gdy mamy podejrzenie, że mięso jest już gotowe, rozkroić największą w najgrubszym miejscu. Solimy i pieprzymy całość już po usmażeniu, co również upodabnia wątróbkę do polędwicy ;-D

Zbrodnią przeciw dobremu smakowi jest podanie wątróbki z innymi dodatkami, niż pure ziemniaczane i surówka z kiszonej kapusty lub ogórek kiszony/korniszon.

Proszę mi wierzyć - dobrze zrobiona wątróbka (a łatwo ją zrobić dobrze!) smakuje lepiej, niż banalny schaboszczak!

Kuchennik
O mnie Kuchennik

Jestem skromna, zdolna i pełna poświęcenia.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (28)

Inne tematy w dziale Rozmaitości